Trzy niezależne laboratoria potwierdziły poważne zanieczyszczenia - stwierdziła Maria Mindrof z powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej w Olsztynie. Wyhodowano pojedyncze bakterie grupy coli, których nie powinno być w wodzie. Maria Mindrof podkreśliła, że decyzja przedstawicieli wodociągów o wprowadzeniu chlorowania wody była właściwa.
Według jednego z laboratoriów badających wodę, największe zanieczyszczenia pojawiały się na Jarotach i Pieczewie. Bakterie występowały też w wodzie pobranej z innych ujęć. Tak dużych zanieczyszczeń w miejskiej sieci nie było od dawna. Oprócz znacznych skupisk bakterii coli, a w laboratoriach wyhodowano także inne chorobotwórcze drobnoustroje.
Wynikom badań Sanepidu zaprzeczają oficjalnie przedstawiciele wodociągów. Wciąż oficjalną wersją jest rutynowa higienizacja sieci, powiedziała Lilia Szymańska z Działu Ochrony Środowiska Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
Specjaliści z Sanepidu apelują aby nie pić surowej wody. Dziś eksperci zbadają kolejne próbki. Jeśli okaże się, że chlor zabił wszystkie bakterie, wodociągi zrezygnują z chlorowania.