Trwa ładowanie...
d1umrwa
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
azerbejdżan

Azer obciął głowę Ormianinowi

Węgierski sąd skazał na
karę dożywotniego pozbawienia wolności azerbejdżańskiego
porucznika, który podczas NATO-wskiego szkolenia Partnerstwo dla
Pokoju w 2004 roku w Budapeszcie zamordował ciosem siekiery
porucznika z Armenii. Skazany może liczyć na złagodzenie kary nie
wcześniej niż po upływie 30 lat.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Azer obciął głowę Ormianinowi
d1umrwa

Sędzia uznał, że 29-letni Ramil Safarov zamordował 19 lutego 2004 roku 26-letniego Gurgena Markariana z premedytacją i niezwykłym okrucieństwem, obcinając głowę śpiącemu porucznikowi z Armenii. Obaj uczestniczyli w kursie języka angielskiego w Budapeszcie.

Obrońca Safarova zapowiedział, że niezwłocznie złoży apelację. Dodał, że nie wiadomo, czy jego klient ma odbywać karę na Węgrzech czy zostanie odesłany do Azerbejdżanu.

W ostatnim słowie Safarov powiedział, że u podłoża popełnionej przez niego zbrodni leży konflikt między Azerbejdżanem a Armenią i że on sam wielokrotnie był ofiarą prowokacji, ośmieszania i upokorzeń ze strony Ormianina. Dodał, że nie był w stanie powściągnąć uczuć i wojennych wspomnień, jakie obudziło w nim zachowanie Markariana.

d1umrwa

Między obydwoma byłymi republikami radzieckimi trwa napięcie w związku ze statusem Górskiego Karabachu - ormiańskiej enklawy, nad którą Azerbejdżan utracił kontrolę na rzecz Armenii. W samozwańczej republice Górskiego Karabachu mieszka 145 tys. Ormian. W wyniku konfliktu w latach 1988-1994 zginęło około 25-30 tys. ludzi, a kilkaset tysięcy straciło domy.

Armenia kontroluje od tego czasu siedem regionów w Azerbejdżanie, które tworzą korytarz łączący ją z Górskim Karabachem. Mimo rozejmu zawartego w 1994 roku, w rejonach przygranicznych nadal dochodzi do zbrojnych potyczek. Zabójstwo zaostrzyło napięcia między obydwoma byłymi republikami.

d1umrwa

Podziel się opinią

Share

d1umrwa

d1umrwa
Więcej tematów