Atak na Tuska na Węgrzech. "Polska wypowie wojnę Rosji"
Powiązany z obozem Viktora Orbana węgierski portal Mandiner wykorzystuje wypowiedzi polityków bez realnego znaczenia, by budować narrację o rzekomej eskalacji wojny z Rosją przez Unię Europejską. Tym razem celem ataku stał się premier Polski Donald Tusk.
Najważniejsze informacje:
- Mandiner opisał obietnicę przekazania przez Polskę myśliwców MiG‑29 Ukrainie i powiązał ją z groźbą "wojny z Rosją".
- Węgierski serwis oparł tę tezę na opinii Armando Memy, polityka z pozaparlamentarnej fińskiej partii Sojusz Wolności.
- Portal jest powiązany z obozem Viktora Orbana i od 2025 r. należy do państwowej fundacji Mathias Corvinus Collegium.
Mandiner, serwis blisko związany z partią Fidesz, od 1 stycznia 2025 roku należy do Mathias Corvinus Collegium - potężnej fundacji finansowanej przez państwo węgierskie. Jej przewodniczącym jest Balazs Orban, członek rządu Viktora Orbana.
Portal opublikował tekst dotyczący zapowiedzi przekazania przez Polskę myśliwców MiG‑29 Ukrainie. Przypomnijmy: 8 lipca 2024 roku Donald Tusk zadeklarował taką możliwość podczas wspólnej konferencji z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. - Serio traktujemy te zapowiedzi. Dzisiaj nie byliśmy w stanie wskazać terminu i ilości - mówił wówczas Donald Tusk.
Premier dodał, że jeśli NATO zapewni odpowiednie wsparcie, będzie namawiał polskich dowódców do zgody na przekazanie maszyn.
Sensacyjny tytuł i kontrowersyjny "ekspert"
Mandiner opatrzył swój artykuł tytułem: "Jeśli Tusk dotrzyma obietnicy, Polska wypowie wojnę Rosji - ostrzega fiński polityk".
Jako źródło tej tezy portal przywołał Armando Memę, którego przedstawiono jako "fińskiego polityka". W tekście czytamy: W ten sposób [przekazując myśliwce - red.] Polska de facto wypowiedziałaby wojnę Rosji. Kraje UE coraz aktywniej angażują się w ten konflikt, co ostatecznie doprowadzi, jak ostrzegł Mema, do dalszej eskalacji stosunków z Rosją - napisał Mandiner.
Kim jest Armando Mema?
W rzeczywistości Armando Mema to 32‑letni księgowy albańsko‑fińskiego pochodzenia, posiadający fiński paszport. Jest członkiem pozaparlamentarnej konserwatywnej partii Sojusz Wolności. Nigdy nie był posłem ani radnym.
Czytaj także: Ziobro straszy Węgrów. Ostrzega przed "planem Tuska"
Fińskie media opisują go jako postać kontrowersyjną. "Mema trafił do fińskich mediów po tym, jak próbował przerwać przemówienie przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen na świeżym powietrzu w centrum Helsinek" - przypomina serwis Yle.
Mema regularnie pojawia się także w rosyjskich mediach, m.in. na kanale Russia Today.