Aresztowania w Sanoku
Prokuratura Rejonowa w Sanoku wystąpi do sądu z wnioskiem o tymczasowy 3-miesięczny areszt dyspozytora sobotniego spływu po Sanie. Stanisław Ż. był od rana przesłuchiwany. 30 kwietnia w wyniku zderzenia się dwóch flisackich łodzi utonęły trzy osoby, dwie uznaje się za zaginione.
Prokuratorski wniosek wpłynie w piątek do sądu, który wyda ostateczną decyzję w tej sprawie. Prokurator sformułował już pierwsze oficjalne oskarżenie po tej tragedii. Organizatorowi rejsu zarzucił nieumyślne spowodowanie katastrofy i doprowadzenie do śmierci pięciu osób. W łódkach, którymi odbywał się spływ, nie było kamizelek ratunkowych. Na razie nie wiadomo czy zostaną postawione następne zarzuty innym osobom.
Czterema łodziami z Sanoka do Międzybrodzia płynęło 29 nauczycieli i pracowników Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Kielcach. W Trepczy - w pobliżu miejsca, gdzie Sanoczek wpada do Sanu - prawdopodobnie jedna z łodzi uderzyła w kłodę, a w nią kolejna łódź. W wyniku wywrócenia się dwóch łodzi utonęły trzy kobiety, a dwie osoby - kobietę i flisaka - uznano za zaginione.