We wznoszonych okrzykach anarchiści grozili zemstą za śmierć ich włoskiego kolegi Carla Giulianiego, zabitego w Genui w 2001 r w czasie starć z policją.
Grupki anarchistów zebrały się na terenie uniwersytetu w centrum Aten i stąd wyszła manifestacja, która miała przejść przez dzielnice Aten zamieszkane przez imigrantów. Wieczorem w czwartek zaplanowany jest wielki wiec przeciwko rasizmowi.
"Zapłacicie za krew Giulianiego" - krzyczeli anarchiści, powiewając czerwonymi i czarnymi flagami. Na transparentach umieszczono napis "Solidarność z imigrantami, nie ma granic, nie ma rasizmu".
Mimo rozmieszczenia licznych sił porządkowych w centrum miasta, policja zachowywała powściągliwość w czasie przemarszu anarchistów.(iza)