Trwa ładowanie...
d49ahsx

Antoni Dudek: Cenckiewiczowi i Gontarczykowi należy się słowo "przepraszam"

• Dudek: historycy Cenckiewicz i Gontarczyk powinni zostać przeproszeni
• "Historycy już wcześniej pisali o współpracy Wałęsy z SB, a byli atakowani"
• "Czemu Kiszczak chciał wysłać dokumenty po zakończeniu prezydentury Wałęsy?"
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prowadzący spotkanie dr hab. Sławomir Cenckiewicz, podczas promocji książki "Resortowe dzieci
Prowadzący spotkanie dr hab. Sławomir Cenckiewicz, podczas promocji książki "Resortowe dzieci (PAP, Fot: Rafał Guz)
d49ahsx

Ci, co atakowali Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka za książkę "SB a Lech Wałęsa" powinni zdobyć się na słowo "przepraszam" - tak prof. Antoni Dudek odnosi się do informacji IPN, iż w dokumentach zabezpieczonych w domu gen. Kiszczaka jest teczka personalna i teczka pracy TW "Bolek".

O zawartości pierwszego z pakietów z domu Kiszczaka poinformował prezes IPN Łukasz Kamiński. Jak dodał, według opinii uczestniczącego w badaniu dokumentów eksperta archiwisty, są one autentyczne.

Prof. Antoni Dudek, obecny przewodniczący Rady IPN, przyznał, że znaleziona w domu gen. Czesława Kiszczaka teczka TW Bolka tylko potwierdza informacje o współpracy Lecha Wałęsy w latach 1970-76 i stanowi jej nowy dowód.

d49ahsx

- Na razie wygląda jednak na to, że w sensie faktograficznym nie wnosi wiele nowego, może poza tym, że okazuje się, iż Wałęsa realnie współpracował dłużej niż do 1972 roku, co dotąd było wiadomo m.in. na podstawie ustaleń Cenckiewicza i Gontarczyka - mówi Dudek.

Według niego bardzo ciekawe jest też, dlaczego gen. Kiszczak zamierzał wysłać te dokumenty do Archiwum Akt Nowych w 1996 roku, czyli tuż po zakończeniu prezydentury Wałęsy, ale w efekcie tego nie zrobił. - Coś się za kulisami musiało dziać w tej sprawie - ocenił profesor. - Faktem jest, że wówczas byłaby z tego gigantyczna afera - dodał.

Zdaniem historyka zapewne sam Wałęsa i najbardziej zagorzali jego obrońcy będą nadal podważać autentyczność znalezionych u Kiszczaka dokumentów i zaprzeczać faktom. - Ciekawe, czy niektórzy z nich zdobędą się na słowa przeprosin wobec Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka za to, że atakowali ich po ich książce - zaznaczył.

W ocenie Dudka jednak ciekawsze od samej teczki TW Bolka jest to, co znajduje się w pozostałych pięciu pakietach, znalezionych w domu gen. Kiszczaka, bo wszystko wskazuje na to, że nie dotyczą już one współpracy Lecha Wałęsy.

d49ahsx

Historyk uważa, że jeśli w pozostałych pakietach nie będzie dowodów na inne rozmowy Wałęsy z przedstawicielami PRL-owskiego MSW po 1976 roku, będzie to istotny dowód na to, że były prezydent współpracował tylko w pierwszej połowie lat 70. Będzie to go zatem w jakiś sposób oczyszczać z pojawiających się podejrzeń.

Podczas czwartkowego briefingu Kamiński poinformował, że w zapieczętowanym w domu Kiszczaka pakiecie znajdowała się papierowa paczka zawierająca dwie teczki. Na tej paczce była przyklejona koperta zaadresowana: "Do dyrektora Archiwum Akt Nowych w Warszawie, do rąk własnych". W kopercie znajduje się odręcznie napisany list z kwietnia 1996 r., w którym Czesław Kiszczak informuje o przekazaniu do Archiwum Akt Nowych akt dokumentujących współpracę Lecha Wałęsy z SB; list wraz z paczką zawierającą obie teczki nie został wysłany.

Kamiński poinformował, że akta, które zostały poddane oględzinom, składają się z teczki personalnej i teczki pracy tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek".

W teczce personalnej znajduje się 90 kart dokumentów. Teczka jest w oryginalnych okładkach. W teczce personalnej, podzielonej na dwie części, znajdują się dwa spisy zawartości dokumentów. Opisy zawartości odpowiadają stanowi faktycznemu dokumentów znajdujących się w teczce - relacjonował.

d49ahsx

"W teczce personalnej znajduje się koperta, a w niej odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Wśród dokumentów znajdujących się w tej teczce są również m.in. odręczne, podpisane pseudonimem "Bolek", pokwitowania odbioru pieniędzy" - mówił Kamiński.

"W teczce pracy tajnego współpracownika, liczącej 279 kart, w oryginalnych okładkach, znajdują się liczne doniesienia tajnego współpracownika pseudonim "Bolek" oraz notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z tajnym współpracownikiem pseudonim "Bolek". Część doniesień pisana jest odręcznie i podpisana pseudonimem "Bolek" - mówił. Dokumenty znajdujące się w obu teczkach obejmują lata 1970-1976.

d49ahsx

Podziel się opinią

Share
d49ahsx
d49ahsx
Więcej tematów