Amunicja na święta

Tegoroczny przepis na najlepszy gwiazdkowy prezent dla fana strzelanin? Nie będzie łatwo, bo trzy hity idą łeb w łeb.

Cień trzech gigantów przykrył inne, niezłe przecież gry, które w innych okolicznościach mogłyby narobić szumu – na przykład ciekawie bawiącego się czasem „Timeshifta” czy makabryczne „Jericho” powstałe przy współpracy Clive’a Barkera. Ale tak już jest, gdy Infinity Ward prezentuje nową jakość w serii „Call of Duty”, rezygnując z bitew drugiej wojny światowej na rzecz współczesności, Crytek pokazuje najpiękniejszą dżunglę w obrośniętej już legendą strzelaninie „Crysis”, a Valve zdradza nowy plaster przygód Freemana i Alyx w drugim dodatku do gry „Half-Life 2”.

Najbardziej intensywnie jest w „Call of Duty 4”. Jednoosobowa kampania przerzuca nas między epizodami konfliktu, czasem tylko po to, by zaszokować przeprowadzaną przez ekstremistów egzekucją prezydenta arabskiego państwa – ukazaną z perspektywy ofiary. Wcielając się w inne, dające więcej nadziei na przeżycie role, gracz w otoczeniu towarzyszy broni szturmuje okręt na wzburzonym morzu, walczy w labiryncie uliczek bliskowschodniego miasta, zdobywa dom po domu w rosyjskiej wiosce. Jest tu miejsce i na czołganie się snajperem w trawie podczas wizyty w opustoszałej, podczarnobylskiej Prypeci, i na ostrzał pola bitwy z samolotu, kiedy małe kropeczki wrogów widoczne w czarno-białej podczerwieni nie mają żadnych szans z potężnymi działkami na pokładzie. Widzieliśmy to na przemyconych do YouTube’a zapisach walk w Iraku – widzieli także i twórcy „CoD4”. Gdy akcja schodzi na ziemię, atmosfera wzorcowo wciąga gracza w wir wojennego chaosu: sojusznicy i wrogowie przekonująco walczą i giną tuż obok, każdy wybuch wygląda
jak w hollywoodzkim filmie, a orkiestra symfoniczna naciera na instrumenty, jakby to miał być jej ostatni soundtrack. Całość przypomina przejażdżkę kolejką w wesołym miasteczku, tyleż intensywną, co, niestety, krótką. Na szczęście „CoD4” to także doskonały multiplayer z naręczem trybów i systemem rozwoju żołnierzy w miarę sukcesów w walkach.

Lekki kryzys w „Crysis”

Na tle zabójczo dobrej konkurencji sieciowa część „Crysis” wypada najsłabiej, mimo że zawiera interesujący, wieloetapowy wyścig zbrojeń, w którym dwa zespoły starają się zniszczyć swoje bazy. Za to w pojedynkę grało mi się najprzyjemniej, bo bez ograniczeń narzucanych przez pozostałe strzelaniny. Duchem jest to kontynuacja hitu „Far Cry” – autorzy znów wyczarowują tropikalną wyspę, tym razem opanowaną przez armię Korei Północnej, która znalazła tam pozaziemską technologię. Zanim jednak komandos niedalekiej przyszłości zetrze się z zamrażającymi wszystko (i wszystkich) obcymi, czekają go zmagania z żołnierzami w soczyście zielonej dżungli.

Nanokombinezon bohatera pozwala znikać, skakać i uderzać z nadludzką siłą, bardzo szybko biegać – ale tylko przez chwilkę, co z jednej strony pozwala walczyć na różne sposoby (albo nie walczyć wcale, przemykając się za plecami strażników), a z drugiej nie rozleniwia taktycznie. Po spokojniejszych penetracjach wrogich posterunków trafiamy w sam środek bitwy, rozpaczliwie bronimy się przed przeważającymi siłami i za sterami czołgu uczestniczymy w ofensywie. Ku mojej radości opony jeepa nie są tu kuloodporne, chatka z drewna i blachy cudownie ulega wybuchowi granatu, a seria z miniguna kosi palmy wokół jak w „Predatorze”. Za te wspaniałości płaci się jednak wysoką cenę w postaci wyżyłowanych wymagań sprzętowych.

„The Orange Box” z niespodzianką

„Half-Life 2: Episode Two” używa symulacji praw fizyki do czegoś innego - łamigłówek. Znów jest okazja choćby do przenoszenia beczek i obciążania nimi górniczej windy, by nie wróciła na górę po zejściu z niej bohatera. Produkcja Valve wyróżnia się takimi właśnie zabawami i fabułą rozpisaną bardziej na ludzkie postacie niż geopolityczne wydarzenia, a przez to bardziej wciągającą. Po ucieczce z okupowanego przez pozaziemski Kombinat miasta Freeman i Alyx przemierzą opustoszałą prowincję, jadąc do bazy ruchu oporu sypiącym się dodge’em i robiąc przerwy na podchody z nowymi przeciwnikami: mechanicznymi hunterami. Wcześniej trzeba zejść do nory owadzich antlionów. Silnik gry zostaje w tyle za konkurentkami, ale wynagradza to świetny – mimo powtórek z poprzednich części – wystrój. Wielkich, trójnogich machin (striderów) nigdy dosyć, tym bardziej że tym razem niszczy się je wystrzeliwanymi z gravity guna przyczepnymi bombkami. Środkowy epizod trylogii dostajemy w zestawie ze starociami – pierwszym dodatkiem i
podstawowym „HL2” – co może zdenerwować komputerowców, którzy już raz kupili te gry. „The Orange Box” przynoszący całą serię w jednym pudełku ma jednak więcej niespodzianek: dla sieciowych strzelców rewelacyjną „Team Fortress 2”, a dla łamaczy głowy – „Portal”. W tym ostatnim pomysł z naklejaniem pary dziur (przez jedną się wchodzi, drugą wychodzi) na ściany, podłogi i sufity owocuje serią pomieszczeń łamigłówek, od których trudno się oderwać.

Rafał Belke


„Call of Duty 4: Modern Warfare” (PC, PS3, X360)
„Crysis” (PC)
„The Orange Box” (PC, PS3, X360)

Wybrane dla Ciebie
Dubaj znów w ogniu. Odłamki spadły na popularny wieżowiec
Dubaj znów w ogniu. Odłamki spadły na popularny wieżowiec
Słowa Bosaka o Czarnku zabolą PiS. "Nie jest to atrakcyjny kandydat"
Słowa Bosaka o Czarnku zabolą PiS. "Nie jest to atrakcyjny kandydat"
Kaczyński wprost. Morawiecki znajdzie miejsce w rządzie Czarnka?
Kaczyński wprost. Morawiecki znajdzie miejsce w rządzie Czarnka?
Od KUL na kandydata na premiera. Tak Czarnek zyskiwał na znaczeniu
Od KUL na kandydata na premiera. Tak Czarnek zyskiwał na znaczeniu
Trump aż przerwał. "Co za głupie pytanie". Poszło o Rosję
Trump aż przerwał. "Co za głupie pytanie". Poszło o Rosję
Złośliwy wpis Sikorskiego. Napisał o Czarnku i Afganistanie
Złośliwy wpis Sikorskiego. Napisał o Czarnku i Afganistanie
Szokujące słowa Czarnka. Mówił o "nowym modelu rodziny"
Szokujące słowa Czarnka. Mówił o "nowym modelu rodziny"
Przemówienie Czarnka. Najostrzejsze cytaty z wystąpienia w Krakowie
Przemówienie Czarnka. Najostrzejsze cytaty z wystąpienia w Krakowie
Tragiczny wypadek w Rafinerii Gdańskiej. Nie żyje pracownik
Tragiczny wypadek w Rafinerii Gdańskiej. Nie żyje pracownik
Wyszli i skomentowali. Tak w PiS zareagowali na Czarnka
Wyszli i skomentowali. Tak w PiS zareagowali na Czarnka
Największa rewolucja w energetyce. Takich zmian chce Czarnek
Największa rewolucja w energetyce. Takich zmian chce Czarnek
Zwiastuje gigantyczne napięcie. Słowa Czarnka o Ukrainie
Zwiastuje gigantyczne napięcie. Słowa Czarnka o Ukrainie