Trwa ładowanie...
d2rq64u

Amerykański generał nie ma wątpliwości: wysłać czołgi na wschodnią granicę NATO

Dowódca wojsk USA w Europie generał Frederick Hodges uważa, że wysłanie amerykańskich czołgów na wschodnią granicę NATO, w tym do Polski, będzie skutecznym środkiem odstraszającym Rosję przed ewentualną formą agresji - relacjonuje brytyjski dziennik "Guardian".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Gen. Frederick B. Hodges
Gen. Frederick B. Hodges (PAP/EPA, Fot: VALDA KALNINA)
d2rq64u

- Jestem pewien, że Putin chce zniszczyć nasz sojusz, nie atakując go jednak, ale doprowadzając do podziałów wewnątrz NATO - powiedział generał Frederick Hodges w wystąpieniu przed dowódcami i politykami w Berlinie, cytowanym na stronie internetowej "Guardiana".

Ostrzegł, że Moskwa może chcieć doprowadzić do destabilizacji NATO, wysyłając "zielone ludziki" na terytorium jednego z państw członkowskich, powtarzając strategię zastosowaną na Ukrainie. W związku z tym zagrożeniem uznał, że na wschodniej flance sojuszu powinny pojawić się amerykańskie wojska. Wśród państw objętych potencjalnym wsparciem militarnym wymienił Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię, Rumunię i Bułgarię.

Generał Hodges wyraził obawę, że niektóre państwa NATO mogą być niechętne do wypełnienia założeń artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego - szczególnie te, które nie są bezpośrednio zagrożone przez Moskwę.

d2rq64u

- Jeżeli nie uszanujemy artykułu 5, wtedy nasz sojusz będzie skończony - ocenił amerykański dowódca w Europie, odnosząc się do zapisu mówiącego, że atak na jednego z członków NATO jest traktowany jako agresja wobec całego bloku.

W związku z trwającym konfliktem na wschodzie Ukrainy zaapelował do państw NATO o zwiększenie nakładów budżetowych na obronność. Oskarżył też władze w Moskwie o wysłanie na terytorium Ukrainy 12 tys. żołnierzy.

- Jeżeli nie wierzycie, że Rosja jest obecnie bezpośrednio zaangażowana na Ukrainie, to już nigdy nie uwierzycie. Zwyczajnie nie chcecie tego dostrzec - ocenił generał. Dodał, że amerykańska strategia wobec tego konfliktu będzie polegać na "zwiększaniu kosztów ponoszonych przez prezydenta Putina". W tym celu Waszyngton chce wspierać siły zbrojne Ukrainy.

- Możemy przekazać Ukrainie tysiąc czołgów, a i tak nigdy by nie najechali Rosji. Nikt nie oczekuje, że ukraińskie oddziały pokonają Rosję, nie o to chodzi - powiedział Hodges. Zapewnił jednocześnie, że wstrzymano chwilowo wysłanie amerykańskiej misji szkoleniowej na Ukrainę, aby nie utrudniać obecnego procesu pokojowego.

d2rq64u

Cytowaną opinię Hodgesa z zadowoleniem przyjął szef BBN Stanisław Koziej. - Mamy coraz więcej sygnałów z Zachodu - i od polityków, i od wojskowych - świadczących o zrozumieniu istoty zagrożenia ze strony Rosji i tego, że najlepszą metodą zatrzymania czy neutralizowania tego zagrożenia jest wysunięta obecność NATO w państwach granicznych - powiedział Koziej w Warszawie.

- Z naszego puntu widzenia to bardzo dobre sygnały, które uwiarygodniają możliwość realizacji postanowień z Newport jako minimum i dają możliwość domagania się jeszcze więcej, o czym my już mówiliśmy od dłuższego czasu - chodzi o wzmocnione, bardziej skonkretyzowane plany ewentualnościowe; opracowywanie stałych planów w stosunku do niektórych zagrożeń, czy też rozwijanie zdolności do prowadzenia przez NATO dużych operacji - dodał.

Zdaniem Kozieja takie opinie "dostarczają dodatkowych argumentów" za utrzymaniem ciągłej rotacyjnej obecności sił sojuszu na wschodniej flance, a także za przekształceniem je w stałą obecność. Szef BBN ocenił, że im więcej państw wysłałoby swoje wojska do krajów brzegowych sojuszu, "tym lepiej, bo to oznacza, że potencjalny agresor musiałby wkalkulować w swoje decyzje, że wchodzi w konflikt nie tylko z siłami kraju, do którego by wtargnął, ale także z krajami, których żołnierze by się tam znajdowali".

W listopadzie 2014 gen. broni Frederick "Ben" Hodges za najlepszy środek odstraszania uznał zjednoczony sojusz, wspólne ćwiczenia i brak wątpliwości wokół zasady wspólnej obrony. W trakcie podróży po Litwie, Estonii i Polsce Hodges wspomniał o możliwości rozmieszczenia w regionie - w Polsce, państwach bałtyckich, a także w Bułgarii i Rumunii - sprzętu, dzięki czemu żołnierze przybywający na rotacyjne ćwiczenia nie musieliby go za każdym razem transportować. Mówił też wtedy, że nawet przed rosyjską aneksją Krymu amerykańskie wojska lądowe planowały ćwiczenia ciężkich wojsk na wschodzie Europy.

d2rq64u

Podziel się opinią

Share
d2rq64u
d2rq64u
Więcej tematów