Trwa ładowanie...
dcijyb7
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Amerykańska Gwardia Narodowa będzie walczyć z epidemią eboli w Afryce?

Prezydent USA Barack Obama upoważnił Pentagon do użycia w razie potrzeby Gwardii Narodowej i rezerwistów do pomocy w walce z epidemią wirusa ebola w Afryce Zachodniej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mieszkanie pielęgniarki, u której stwierdzono ebolę
Mieszkanie pielęgniarki, u której stwierdzono ebolę (PAP/EPA, Fot: Larry W. Smith)
dcijyb7

Ponadto Biały Dom poinformował, że Obama przeprowadził rozmowy telefoniczne z liderami w Kongresie, w tym z przewodniczącym Izby Reprezentantów, Republikaninem Johnem Boehnerem, by omówić z nimi wysiłki administracji USA w walce z ebolą.

Podpisanie przez Obamę dekretu upoważniającego Pentagon do użycia Gwardii Narodowej oznacza możliwość zwiększenie zaangażowania wojskowego USA w walkę z epidemią eboli w Afryce Zachodniej. Biały Dom podkreślił jednak, że na razie ta rezerwowa formacja nie została wezwana do działania.

Obama w połowie września ogłosił plan o wartości prawie miliarda dolarów, który obejmuje wysłanie do Afryki Zachodniej 3 tys. żołnierzy, by zapewnić tam wsparcie logistyczne, inżynieryjne i medyczne w walce z ebolą. Mają szkolić co tydzień 500 pracowników służby zdrowia i wybudować 17 ośrodków dla chorych - każdy na 100 łóżek. Kilka dni temu Pentagon podał, że liczba żołnierzy może zostać zwiększona do 4 tys.

dcijyb7

Na razie do Monrowii, stolicy Liberii, dotarło kilkuset Amerykanów, reszta żołnierzy ma dotrzeć po zakończeniu odpowiednich szkoleń. Wojsko USA zaczęło już przeprowadzać testy na ebolę w dwóch nowych laboratoriach; trwa budowa pierwszych dwóch centrów dla chorych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że w samej Liberii potrzeba miejsc dla 3 tys. chorych, czyli dwa razy więcej niż planują stworzyć Amerykanie.

Od kilku dni Obama wyraźnie zintensyfikował działania ws. eboli. Rozmawiał w tej sprawie z liderami Wielkiej Brytanii, Francji, Japonii, Niemiec i Włoch, apelując do nich, by też zwiększyli pomoc dla Liberii, Sierra Leone i Gwinei. Na początku tygodnia rozmawiał w tej sprawie także z sekretarzem generalnym ONZ Ban Ki Munem. W środę i czwartek anulował wszelkie wcześniej zaplanowane na te dni podróże, by - jak podał Biały Dom - skoncentrować się na problemie eboli. Jeszcze w czwartek ma mieć konsultacje z pracownikami Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC).

Ta mobilizacja przychodzi, gdy w USA zdiagnozowano pierwsze dwa przypadki zarażenia ebolą; zaraziły się pielęgniarki, które opiekowały się chorym, przybyłym z Liberii. Władze zapewniają, że epidemia nie grozi, bo infrastruktura zdrowotna w USA jest na odpowiednio wysokim poziomie.

Ale opinia publiczna coraz bardziej się niepokoi, zwłaszcza że w Dallas doszło do serii znaczących pomyłek. W środę okazało się, że druga pielęgniarka tuż przed hospitalizacją podróżowała samolotem pasażerskim, mimo że miała już lekką gorączkę (pierwszy z objawów eboli), i należała do kręgu osób, zidentyfikowanych wcześniej jako zagrożone ebolą.

dcijyb7

W czwartek CDC potwierdziło też, że obie zarażone pielęgniarki początkowo zajmowały się chorym na ebolę pacjentem bez odpowiednich rękawiczek i stroju ochronnego.

Przedstawiciele administracji, w tym szef CDC Thomas Frieden przez cztery godziny odpowiadali w czwartek na pytania kongresmenów w sprawie walki z ebolą. Kwestionując zdolności administracji USA do powstrzymania wirusa, Republikanie zaapelowali o wprowadzenie zakazu lotów do USA z dotkniętych epidemią krajów Zachodniej Afryki. Administracja na razie odmawia, tłumacząc, że zakaz byłby nieskuteczny, gdyż podróżni z Afryki mogliby przylecieć do USA z przesiadką np. w Brukseli, natomiast zakaz uniemożliwiłby ich monitorowanie.

Według danych WHO na ebolę zmarło już w Afryce Zachodniej około 4,5 tys. osób.

dcijyb7

Podziel się opinią

Share

dcijyb7

dcijyb7
Więcej tematów