Ambasada USA: nie mamy nic wspólnego z koncepcją "SAFE 0 proc."
Ambasada Stanów Zjednoczonych w Warszawie zapewnia, że nie była w żaden sposób zaangażowana w powstanie koncepcji określanej jako "SAFE 0 proc.". W debacie publicznej pojawiły się wcześniej sugestie, że propozycja finansowania zakupów uzbrojenia z wykorzystaniem NBP mogła być inspirowana przez stronę amerykańską.
"Niedawne spotkanie ambasadora Thomasa Rose'a z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim było wcześniej zaplanowanym spotkaniem kurtuazyjnym, będącym elementem rutynowych kontaktów dyplomatycznych. Rząd USA nie jest w jakikolwiek sposób zaangażowany w propozycję programu określanego jako "SAFE 0 proc.". Uczestnictwo Polski w programie SAFE Unii Europejskiej to kwestia, w której musi zadecydować sama Polska" – przekazali w stanowisku przesłanym Wirtualnej Polsce przedstawiciele Ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie.
Oświadczenie to jest odpowiedzią na pytanie WP o pojawiające się wcześniej publicznie interpretacje, według których to amerykańska dyplomacja miałaby wspierać koncepcję wykorzystania polskich rezerw złota do finansowania zakupów uzbrojenia. Sugestie te pojawiły się po tym, jak przypomniano informację o spotkaniu szefa NBP z przedstawicielami ambasady USA.
Skąd wziął się pomysł finansowania obronności rezerwami złota?
O sprawie pisał m.in. ekonomista Rafał Mundry, który na platformie X zwrócił uwagę na zbieżność czasową wydarzeń. Tydzień przed publiczną prezentacją koncepcji "SAFE 0 proc." doszło bowiem do spotkania prezesa NBP Adama Glapińskiego z ambasadorem USA. W komunikatach po spotkaniu informowano również o rozmowach z przedstawicielką ambasady odpowiedzialną za handel i inwestycje. "Podkreślono rosnącą rolę złota w rezerwach banków centralnych na całym świecie" – pada w podsumowaniu rozmów zredagowanym przez NBP.
Warto przy tym przypomnieć, że część polskich rezerw kruszcu przechowywana jest za granicą. Około 195 ton polskiego złota znajduje się w skarbcu Federal Reserve Bank of New York w Nowym Jorku. "Trzeba przyznać, że USA mają bardzo skutecznych lobbystów" – skomentował wówczas Mundry, sugerując możliwe powiązanie tych rozmów z późniejszą propozycją wykorzystania polskiego złota.
W komentarzach pojawiały się również interpretacje, że projekt "SAFE 0 proc" mógłby stanowić alternatywę wobec unijnego mechanizmu Security Action for Europe (SAFE), który ma wspierać wspólne inwestycje w bezpieczeństwo i przemysł obronny. Mówił o tym sam prezydent Nawrocki, który z prezesem NBP promuje "SAFE 0 proc.", choć nadal bez zdradzania konkretów. Na podpis prezydenta czeka ustawa o unijnym SAFE.
Wirtualna Polska zwróciła się do Narodowego Banku Polskiego z pytaniami o autorstwo i szczegóły koncepcji "SAFE 0 proc.". Do momentu publikacji artykułu redakcja nie otrzymała odpowiedzi.
O co chodzi w "SAFE 0 proc."
Koncepcja "SAFE 0 proc." została publicznie przedstawiona 4 marca po spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z prezesem NBP. Podczas konferencji prasowej prezydent zapowiedział stworzenie "polskiej, bezpiecznej i suwerennej alternatywy" dla unijnego mechanizmu finansowania obronności Security Action for Europe (SAFE).
– Mamy dla SAFE konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę, która nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi, więc jest to "SAFE 0 proc." – poinformował prezydent. Jak wyjaśniał, mechanizm miałby umożliwić uruchomienie około 185 mld zł na potrzeby modernizacji polskich sił zbrojnych, bez konieczności zaciągania długoterminowych kredytów ani zobowiązań sięgających kolejnych dekad. Według tego projektu środki miałyby zapewnić większą elastyczność w zakupach uzbrojenia, zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i poza nią.
Do inspiracji przyznaje się ekonomista prof. Grzegorz Kołodko. W rozmowie z radiem RMF24 były wicepremier i minister finansów ujawnił, że prace nad prezydencką koncepcją finansowania zbrojeń rozpoczęły się kilka miesięcy temu. – Dokładnie sto dni temu, pod koniec października, prezydent Karol Nawrocki zaprosił mnie do Kancelarii, żeby zapoznać się z moją koncepcją, którą wcześniej ogłosiłem publicznie – powiedział ekonomista.
Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski