Alarm przeciwpożarowy nie działał. Kolejne aresztowania w Hongkongu
Trwa śledztwo w sprawie ustalenia przyczyn jednego z największych pożarów w historii Hongkongu. Aresztowano 11 osób powiązanych z pracami budowlanymi na osiedlu Wang Fuk Court.
Najważniejsze informacje:
- Śledztwo w sprawie ustalenia przyczyn pożaru osiedla mieszkaniowego w Hongkongu trwa.
- Służby zatrzymały 11 osób powiązanych z renowacjami i pracami budowlanymi na osiedlu.
- Władze miasta potwierdziły, że niesprawność systemów przeciwpożarowych w budynkach.
Rośnie liczba ofiar po pożarze na osiedlu Wang Fuk Court w Hongkongu. Władze potwierdziły, że życie straciło już co najmniej 128 mieszkańców. Około 200 osób wciąż jest zaginionych, a służby kontynuują poszukiwania.
Śledztwo w sprawie ustalenia przyczyn pożaru trwa. W czwartek rano służby zatrzymały trzy osoby powiązane z firmą Prestige Construction & Engineering, odpowiedzialną za prace remontowe na terenie osiedla. W piątek do grupy zatrzymanych dołączyło kolejnych osiem osób, również powiązanych z budową i renowacją kompleksu.
Niezależna Komisja Antykorupcyjna Hongkongu poinformowała, że wśród zatrzymanych są konsultanci inżynieryjni, osoby odpowiedzialne za montaż rusztowań oraz jeden pośrednik. Komisja dodała, że służby przeprowadziły już przeszukania w 13 lokalizacjach, zabezpieczając dokumenty oraz zapisy bankowe.
Pożar w Hongkongu. Nowe nagrania po tragedii i pierwsze zatrzymania
Władze Hongkongu oficjalnie potwierdziły, że na terenie Wang Fuk Court systemy alarmów przeciwpożarowych były niesprawne. Śledczy badają potencjalne objawy korupcji oraz użycie niebezpiecznych materiałów podczas remontu osiedla.
Cztery tysiące mieszkańców. Poszukiwania wciąż trwają
Służby podkreślają, że ratownicy nie odnaleźli jeszcze wszystkich mieszkańców. Akcję ratunkową zakończono w piątek, ale wciąż trwa przeszukiwanie zniszczonych budynków.
Osiedle mieszkaniowe Wang Fuk Court składa się z 8 wieżowców i prawie 2000 mieszkań. Mieszkało na nim prawie 4 tys. osób, z czego wielu to emeryci. Według danych lokalnych władz około 36 proc. mieszkańców ma przynajmniej 65 lat.
Hongkong jest jednym z najgęściej zaludnionych miast świata i znajduje się tam bardzo wiele mieszkalnych drapaczy chmur. Dzielnica Tai Po, gdzie doszło do pożaru, jest zamieszkana przez około 300 tys. osób.
Źródło: TVN 24 / WP / PAP