A bomba tyka

Po raz piąty nie udało się rozpocząć procesu
w sprawie nielegalnego wysypiska odpadów medycznych pod Pasymiem.
Główny oskarżony poczuł się źle na widok kajdanek i uciekł sprzed
sali sądowej - relacjonuje "Gazeta Olsztyńska".

Od ujawniania nielegalnego wysypiska w Narajtach gmina Pasym mijają trzy lata. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu w styczniu 2004 r., jednak proces nawet się nie rozpoczął. Wczoraj - przy piątej próbie - główny oskarżony, mieszkający w Polsce Węgier, Istvan K., uciekł sprzed sali rozpraw Sądu Okręgowego w Olsztynie. - Poczuł się źle, gdy zobaczył policjantów prowadzących mężczyznę w kajdankach- tłumaczył go Sławomir R., były wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, który najpierw kontrolował Narajty, a potem prywatnie kupił zawaloną medycznymi odpadami działkę. Teraz jest współoskarżonym w sprawie.

Kiedy sąd zastanawiał się, czy aresztować Węgra, Sławomir R. gorączkowo gdzieś pisał sms-a. Istvan K. nie wrócił jednak do sądu, a po chwili inny oskarżony dostał sms-a, że Węgier wylądował w szpitalu.

Sędzia Agnieszka Śmiecińska zadecydowała o aresztowaniu Istvana K. na trzy miesiące i wysłania za nim listu gończego. To najostrzejszy środek na zdyscyplinowanie podsądnego, jednak wobec coraz to nowych opóźniających działań oskarżonych - wcześniej np. Sławomir R., chciał ustanowienia obrońcy z urzędu - sąd jest bezradny.

Tymczasem ekologiczna bomba w postaci kilka tysięcy ton przeterminowanych leków, tamponów, ampułek, strzykawek wciąż tyka. - Już dawno zobowiązaliśmy właściciela działki w Narajtach, Sławomira R., do usunięcia odpadów, jednak odwołał się on od decyzji gminy, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze zawiesiło postępowanie na czas trwania sprawy karnej - burmistrz Pasymia Lucyna Kobylińska dopiero od "GO" dowiedziała się, że proces nawet nie ruszył. Mówi, że gdy stopnieje śnieg, zleci badania, czy do wód gruntowych nie przedostają się z wysypiska jakieś świństwa. Poza tym gmina też jest bezradna. Koszt usunięcia zwiezionych tu z całej Polski odpadów medycznych szacowany jest co najmniej na milion złotych.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Maksymalne ceny paliw w piątek. Stawki wzrosły
Maksymalne ceny paliw w piątek. Stawki wzrosły
Działo się w nocy. Trump liczy na udział Putina w G20
Działo się w nocy. Trump liczy na udział Putina w G20
Amerykański żołnierz obstawił upadek Maduro. Wykorzystał tajną wiedzę
Amerykański żołnierz obstawił upadek Maduro. Wykorzystał tajną wiedzę
Zdecydowany krok Turcji. Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci
Zdecydowany krok Turcji. Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci
Atak niedźwiedzia. Bliscy 58-latki opisują zdarzenie
Atak niedźwiedzia. Bliscy 58-latki opisują zdarzenie