Chłopiec nie potrafił pływać, bawił się na pomoście, wchodził też do wody. W pewnym momencie mężczyzna, który z nim przyjechał stracił go z oczu. Na miejsce wezwano policję i straż, rozpoczęły się poszukiwania - powiedział Sławomir Konieczny.
Policja i straż przez kilka godzin szukały 11-latka. Przed godziną 23 ciało z wody wyłowili płetwonurkowie - znajdowało się w pobliżu plaży. Obecnie trwa ustalanie okoliczności tej tragedii.
Podczas upalnych dni jezioro w podgorzowskiej Kłodawie jest popularnym miejscem wypoczynku wśród gorzowian. Znajduje się tam plaża z pomostem, w sezonie jest strzeżona. Niestety jeszcze nie teraz.
To kolejna tragedia związana z wodą, do jakiej doszło w Lubuskiem w minionych dwóch dniach. W piątek na dzikim kąpielisku w pobliżu Mirostowic w powiecie żarskim utopił się 16-letni chłopak. Z ustaleń policji wynika, że on również nie potrafił pływać.