Żurek złamał przepisy drogowe? Policja bada sprawę
- Doniesienia medialne były podstawą do tego, żebyśmy przesłali materiał do komisariatu, który będzie prowadził ewentualne czynności - powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską Anna Wolak-Gromala z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Sprawa dotyczy potencjalnego złamania przepisów drogowych przez Waldemara Żurka.
Waldemar Żurek był gościem Filipa Nowobilskiego w podcaście "Duży w Maluchu". W jego trakcie minister sprawiedliwości prowadził samochód i odpowiadał na pytania prowadzącego. W pewnym momencie minister sprawiedliwości wjechał na przejście dla pieszych, na które wchodziła kobieta.
- Przejechał pan prawie po tej pani - zwróci uwagę Nowobilski.- Nie, no gdzie, ta pani była jeszcze daleko od nas - odpowiedział Żurek. Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym to pieszy ma pierwszeństwo na pasach.
Po tym, jak w sieci zawrzało, minister sprawiedliwości zabrał głos. "Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do Policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności" - napisał na swoim profilu na platformie X.
Tematem zajmie się komisariat nr II na terenie dzielnicy Grzegórzki w Krakowie. - Sprawa będzie analizowana w tej jednostce i ewentualne jakieś dalsze decyzje będą podejmowane po analizie tego materiału. Ruszyła procedura w kierunku wyjaśnienia tej sprawy - przekazała w rozmowie z WP Anna Wolak-Gromala z komendy miejskiej policji w Krakowie.
- We wtorek rano, jak tylko zaczęliśmy pracę, przesłaliśmy to wszystko do komisariatu i komisariat będzie realizował czynności. Będą po prostu ustalać, czy doszło do złamania przepisów drogowych - dodała.
Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach grozi 1500 zł mandatu i 15 punktów karnych.