Znalazł sposób na brak paliwa. Polski Maluch zachwyca na Kubie
Polski Maluch robi furorę na Kubie. Po tym jak USA wstrzymały eksport ropy naftowej na wyspę, wielu Kubańczyków musi radzić sobie inaczej. Agencja Reutera dotarła do mechanika z małej miejscowości, który przerobił Fiata 126p. Teraz pojazd zamiast na paliwo, jeździ na węgiel drzewny.
- Dowiedziałem się o tym od wujka, który był mechanikiem jeszcze w czasie wojny. Nauczył mnie podstaw techniki generatorów gazowych. Nigdy jednak tego nie wykorzystałem, bo nie było takiej potrzeby. Teraz, w obliczu obecnego kryzysu paliwowego, postanowiłem to sprawdzić (...) Wolałbym benzynę, bo, no cóż, jest to wygodniejsze i ma to sens. I tak trudno mi będzie usunąć zbiornik na węgiel drzewny, bo jest on dla mnie jak moje własne dziecko - mówił Juan Carlos Pino.
W niewielkiej miejscowości Aguacate miejscowy mechanik Juan Carlos Pino znalazł sposób na obejście paliwowego kryzysu. 56-latek przerobił silnik i układ paliwowy Malucha, by samochód mógł korzystać z gazu powstającego przy spalaniu węgla drzewnego.
Nietypowa konstrukcja powstała praktycznie ze złomu i tanich elementów. Węglowy zbiornik został przerobiony, żeby produkować gaz używany jako paliwo, a filtr zrobiono ze stalowego pojemnika wypchanego tkaninami.
Maluch mechanika Pino stał się lokalnym symbolem pomysłowości i odporności ludzi, którzy w obliczu globalnych i politycznych turbulencji potrafią kreatywnie wykorzystać zasoby, jakie mają pod ręką.