Zmęczenie Orbanem rośnie. Jednak Fidesz wciąż trzyma się mocno
55 proc. Węgrów uważa, że premier Viktor Orban jest "zmęczony" i nie nadaje się już do dalszego kierowania państwem – wynika z badań Instytutu Publicus, opublikowanych w czwartek. Mimo krytycznej oceny premiera jego partia wciąż zachowuje silne poparcie wśród własnych wyborców.
Najważniejsze informacje:
- 55 proc. ankietowanych ocenia Viktora Orbána jako "zmęczonego" i "niekompetentnego".
- Instytut Publicus: rezygnacja Orbána nie zmieniłaby znacząco układu sił, elektorat Fideszu pozostaje lojalny.
- W sondażu sukcesywnie rośnie Fidesz, choć TISZA utrzymuje prowadzenie.
Jak informuje dziennik "Nepszava", który zlecił przeprowadzenie sondażu, ponad połowa ankietowanych ocenia, że Orban nie jest już w stanie skutecznie rządzić krajem. Jednocześnie autorzy badania podkreślają, że nawet ewentualna rezygnacja premiera z ubiegania się o kolejną kadencję nie doprowadziłaby do zasadniczej zmiany układu sił politycznych.
Według Publicusa ponad 90 proc. obecnych wyborców Fideszu nadal oddałoby głos na tę partię, nawet gdyby Viktor Orban nie stanął na jej czele.
Kto po Orbanie?
Sondaż pokazuje również, kto mógłby przejąć przywództwo w obozie rządzącym. Wśród zwolenników Fideszu największym poparciem cieszy się obecny minister spraw zagranicznych.
39 proc. wyborców Fideszu uważa, że to Peter Szijjarto najlepiej nadawałby się na stanowisko premiera, gdyby Orban ustąpił. Drugie miejsce zajął minister budownictwa i transportu Janos Lazar, wskazywany przez 12 proc. respondentów.
Co ciekawe, sondaż wskazuje także na pewną otwartość części elektoratu spoza obozu władzy. 4 proc. ankietowanych niepopierających obecnego rządu zadeklarowało, że zagłosowałoby na Fidesz, jeśli ugrupowanie wystawiłoby innego kandydata na szefa rządu.
Kampania przed wyborami
Węgry szykują się do wyborów parlamentarnych, które odbędą się 12 kwietnia. W większości ostatnich sondaży prowadzi opozycyjna partia TISZA, jednak jej przewaga nad Fideszem nieco się zmniejsza.
Najnowsze badanie Instytutu Republikon pokazuje, że poparcie dla ugrupowania Petera Magyara spadło wśród zdecydowanych wyborców z 48 proc. w grudniu do 47 proc. obecnie. W tym samym czasie Fidesz poprawił swój wynik z 36 do 38 proc.
Wśród wszystkich ankietowanych wyborców TISZA prowadzi z poparciem 33 proc., natomiast Fidesz może liczyć na 28 proc. głosów.
Sondaże wskazują więc na rosnące zmęczenie społeczeństwa wieloletnimi rządami Viktora Orbana, ale jednocześnie pokazują, że jego zaplecze partyjne pozostaje wyjątkowo odporne na spadki poparcia.