Zmasowany atak Rosji. Zełenski: dostawy nie mogą czekać
Rosja przeprowadziła w nocy zmasowany atak na Ukrainę, wysyłając kilkaset dronów i kilkadziesiąt pocisków. "Każda taka noc rosyjskich ataków przypomina wszystkim naszym partnerom, że obrona powietrzna i pociski są w zasadzie codzienną koniecznością" - napisał prezydent Wołodymyr Zełenski.
Jak poinformował Zełenski, w nocy Rosjanie użyli około 430 dronów różnego typu i 68 pocisków. Służby ratownicze pracują w obwodach kijowskim, sumskim, charkowskim, dniepropetrowskim i mikołajowskim. Do tej pory odnotowano zgony czterech osób, są też ranni.
"Głównym celem Rosjan była infrastruktura energetyczna obwodu kijowskiego, ale niestety doszło również do bezpośrednich ataków i uszkodzeń w budynkach mieszkalnych, szkołach i przedsiębiorstwach cywilnych" - napisał Zełenski.
"Rosja będzie próbowała wykorzystać wojnę na Bliskim Wschodzie"
"Każda taka noc rosyjskich ataków przypomina wszystkim naszym partnerom, że obrona powietrzna i pociski są w zasadzie codzienną koniecznością. Każde porozumienie w sprawie dostaw pocisków nie może czekać – wszystko musi zostać wdrożone jak najszybciej. Nasze porozumienia dotyczące zwiększenia produkcji pocisków obrony powietrznej są kluczowym kierunkiem i wymagają stuprocentowej uwagi" - podkreślił.
"Rosja będzie próbowała wykorzystać wojnę na Bliskim Wschodzie, aby spowodować jeszcze większe zniszczenia tutaj, w Europie, w Ukrainie. Dlatego musimy być w pełni świadomi rzeczywistego poziomu zagrożenia i odpowiednio się przygotować, a mianowicie: w Europie musimy rozwijać produkcję pocisków przeciwlotniczych - zwłaszcza tych zdolnych do zwalczania zagrożeń balistycznych - a także wszystkich innych systemów niezbędnych do rzeczywistej ochrony życia, niezależnie od tego, co dzieje się w dowolnej innej części świata" - podkreślił. Podziękował też za dotychczasowe wsparcie.