Ziobro z azylem na Węgrzech. "Jak ktoś jest niewinny, to nie ucieka"
Zbigniew Ziobro otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Były minister sprawiedliwości opuścił już wcześniej Polskę w związku z toczącymi się wobec niego postępowaniami, a decyzja władz w Budapeszcie wywołała spore emocje nad Wisłą. Sprawdziliśmy w jednym z "bastionów PiS" na Podlasiu, co o wszystkim sądzą Polacy.
W Łapach na Podlasiu pojawił się reporter WP Michał Biały. Zapytaliśmy mieszkańców, jak podchodzą do sprawy z azylem dla Zbigniewa Ziobry na Węgrzech. Temat mocno podzielił mieszkańców "bastionu PiS".
Usłyszeliśmy liczne krytyczne komentarze wobec decyzji rządu Wiktora Orbana, ale nie zabrakło też głośnego sprzeciwu ludzi ws. działań rządu premiera Donalda Tuska.
- Uważam, że to jest niesprawiedliwe. Na pewno nie jest to prawe. Uważam, że każdy kto łamie przepisy i nie działa zgodnie z prawem, powinien być osądzony i ponieść tego konsekwencje. Jeżeli ktoś jest niewinny, to nie ucieka. Postawa byłego ministra sprawiedliwości wskazuje, że jest winny i występuje o azyl - stwierdził mężczyzna.
- Złodzieje tylko uciekają. Powinien siedzieć w Polsce i to wyjaśnić - rzucił emeryt.
Nie wszyscy rozmówcy podzielali jednak krytyczne opinie. W Łapach nie brakowało także głosów broniących byłego ministra sprawiedliwości.
- Dobrze, dobrze zrobił. Tutaj, by go wsadzili. Co on złego zrobił? Jak to prawnicy mówią, daj człowieka, a paragraf się znajdzie - przyznał mieszkaniec Łap.
- Bardzo dobrze, bo zginąłby i przepad. Trochę przesada - rzucił kolejny nasz rozmówca.
Więcej w materiale wideo.