Ziobro reaguje na wniosek o areszt. "Nie ma chleba, są igrzyska"
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro stwierdził, że skierowany przez prokuraturę wniosek o jego aresztowanie to "efekt zemsty Donalda Tuska". - Proszę posługiwać się moim pełnym nazwiskiem - dodał.
Zbigniew Ziobro w rozmowie z Republiką powiedział, że "działał zgodnie z prawem, według ustaw, za którymi głosował Sejm". - Dzisiejsza sytuacja to efekt zemsty Donalda Tuska. Ja zawsze podporządkowuje się prawu, jednak nie władzy, która je łamie - dodał.
- Donaldowi Tuskowi nie chodzi tylko o zemstę. On słabo rządzi, każdy to widzi, nawet jego zaplecze polityczne. Jak nie ma chleba, to są igrzyska. On zresztą mówił, że zrealizuje tylko 30 proc. swojego programu - kontynuował. Jak uznał były minister sprawiedliwości, "tematem Zbigniewa Ziobry można przysłonić wiele spraw".
Schetyna o zarzutach dla Ziobry. "To jest upadek"
Ziobro reaguje na wniosek o areszt
Ponadto stwierdził: "Proszę posługiwać się moim pełnym nazwiskiem". - Przyjdą czasy, że będziemy mówili Donald T., Waldemar Ż., Dariusz K. - dodał.
- Nie wracam, bo wiem, że mam do czynienia z mafią, którą muszę zwalczać. Przyjdzie czas odpowiedzialności karnej, którą wyegzekwujemy. Będziemy działać zgodnie z prawem, w normalnych warunkach. Za to Korneluk i inni usłyszą kiedyś zarzuty - stwierdził ponadto.
W piątek Sejm uchylił immunitet byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze w odniesieniu do 26 zarzutów, które chce mu postawić Prokuratura Krajowa, w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził także zgodę na zatrzymanie i ewentualne tymczasowe aresztowanie byłego szefa MS, który - jak zadeklarował jego pełnomocnik mec. Bartosz Lewandowski - aktualnie czasowo przebywa w Budapeszcie. Wykonanie postanowienia o zatrzymaniu powierzono funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.