O aferze z Funduszem Sprawiedliwości i ustaleniach prokuratury dot. bliskich relacji między byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą a oskarżonym w innym wątku sprawy ks. Michałem Olszewskim mówił w programie “Tłit” poseł KO Witold Zembaczyński.
Prokuratura chce postawić byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze 26 zarzutów. We wniosku do marszałka Sejmu ws. pociągnięcia go do odpowiedzialności i tymczasowego aresztowania wskazano na specyficzne relacje między posłem PiS a oskarżonym w innym wątku sprawy Funduszu Sprawiedliwości ks. Michałem Olszewskim.
"Zibi" i "Zibi Old" - tak miał podpisanego Ziobrę w telefonie Olszewski. Śledczy ustalili też, że ksiądz spotkał się z ówczesnym ministrem 36 razy przed lub w trakcie trwania procedury konkursowej, której był beneficjentem.
- To jest mechanizm bardzo bulwersujący i destrukcyjny - podkreśla poseł Zembaczyński. - Nie tylko specyficzny zapis w książce telefonicznej, ale również ustalenia poczynione w zakresie przyznania dotacji z Funduszu Sprawiedliwości dla tych podmiotów kierowanych przez księdza, wskazują, że celem tej operacji było posłużenie się tutaj osobą duchowną do utworzenia alternatywnego centrum medialnego - mówił gość programu "Tłit".
Wedle ustaleń, ksiądz wysyłał też listy do ministrów z adnotacją: "z polecenia pana ministra Zbigniewa Ziobro z prośbą o analizę sprawy i rozmowy".