Zełenski: USA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin
USA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin w czerwcu na zawarcie porozumienia kończącego wojnę - przekazał Wołodymyr Zełenski, cytowany w sobotę przez agencje Reutera i AP. Prezydent Ukrainy dodał, że jeśli termin ten nie zostanie dotrzymany, administracja USA prawdopodobnie wywrze presję na obie strony.
Wołodymyr Zełenski w wypowiedzi dla dziennikarzy międzynarodowych mediów, opublikowanej w sobotę rano, przekazał, że "Amerykanie proponują, by strony (ukraińska i rosyjska) zakończyły wojnę na początku tego lata, i najpewniej będą wywierać presję zgodnie z tym harmonogramem".
- Mówią, że chcą wszystko zakończyć do czerwca. I że zrobią wszystko, by zakończyć wojnę. Chcą jasnego harmonogramu wszystkich działań - podkreślił.
Zełenski o kolejnych rozmowach trójstronnych. Padła zapowiedź
Ukraiński przywódca przekazał też, że Stany Zjednoczone zaproponowały organizację w przyszłym tygodniu kolejnej rundy rozmów trójstronnych Ukraina-USA-Rosja. Zełenski podkreślił, że negocjacje te po raz pierwszy mają zostać zorganizowane w USA, prawdopodobnie w Miami. - Potwierdziliśmy nasz udział - oznajmił prezydent.
Rozmowy w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Abu Zabi, które odbyły się w minioną środę i czwartek, były drugą rundą negocjacji w trójstronnym formacie Ukrainy, Rosji i USA. Zgodnie z przewidywaniami nie doprowadziły one do przełomu w postaci wstrzymania walk, lecz wielu analityków uważa za sukces sam fakt, że się odbyły i zostały ocenione przez wszystkie zainteresowane strony jako konstruktywne.
Według Zełenskiego deficyt rosyjskiego budżetu zmusza Kreml do zmniejszenia wypłat dla wojskowych, co w warunkach rosnących strat na polu walki prowadzi do redukcji sił na linii frontu. - Myślę, że potrzebują przerwy. Myślę, że Putin myśli o przerwie - mówił też Zełenski, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Jak też stwierdził: - W retoryce Rosjan nastąpiły zmiany. Ale nie wierzę im ani trochę. Myślę, że żywią wobec nas mniej więcej takie same uczucia jak wcześniej, ponieważ nienawidzą Ukrainy i tyle. To oni wypowiedzieli nam wojnę. I nie była to wojna sprowokowana przez Ukrainę. Przybyli tutaj i zaczęli zabijać Ukraińców. To jest nienawiść. Pamiętacie przecież, ile było znęcania się, tortur, morderstw od samego początku wojny - powiedział, dodając, że nie ma w tej kwestii "żadnych złudzeń".