Zełenski spotkał się z Tuskiem. "Z nami ma pan karty mocniejsze"
Wołodymyr Zełenski spotkał się w Warszawie z premierem Donaldem Tuskiem. - Chcę podziękować Polsce, wszystkim Polakom - powiedział prezydent Ukrainy. - Wspieramy Ukrainę ze wszystkich sił. Robimy to w naszym wspólnym interesie - stwierdził szef polskiego rządu.
- W końcu podjęto decyzję o 90 miliardach euro w ramach pożyczki dla Ukrainy, która będzie spłacana przez was dopiero po tym, jak dostaniecie reparacje. To właśnie agresor musi zapłacić za wszystko - zaczął Donald Tusk, siedząc u boku Zełenskiego.
- Absolutnie jestem przekonany, że właśnie teraz pozycja w wasze przeciwstawienie się wobec Rosji jest o wiele lepsza. Macie mocniejsze karty w ręku. Ja wiem, że pan nie grywa w karty. Jak pan sam mówił. Pamięta pan? (Donald Tusk nawiązał do słów Donalda Trumpa, który stwierdził, że Zełenski nie ma kart, na co ten odpowiedział, że nie gra w karty - red.) I na pewno z nami ma pan te karty mocniejsze - kontynuował.
Następnie głos zabrał Zełenski. - Rosja chciała to wszystko storpedować i opóźnić spotkania w tym temacie, więc jestem za to bardzo wdzięczny - stwierdził, po czym przeszedł do podziękowań Polsce. - Dziękuję bardzo i chcę, korzystając z okazji, bardzo podziękować Polsce, wszystkim Polakom za tak znaczące wsparcie od samego początku tej wojny. Nadal liczymy na wasze wsparcie - powiedział.
- Europa pokazała przywództwo, co jest niezwykle ważne. To twarde i zdecydowane stanowisko - powiedział również prezydent Ukrainy.
Zełenski spotkał się z Tuskiem
Później znów odezwał się Donald Tusk. - Pomimo pewnych perturbacji, kontekstu historycznego, musimy się zrozumieć, a dla mnie to jest absolutnie pewne, że wasza walka jest wspólną walką dla nas wszystkich, dla Polski, dla Europy, dla Ukrainy - mówił. - I naprawdę dziękuję też za twoje osobiste wysiłki. Jesteś bohaterem nie tylko Ukrainy, ale też tutaj dla Polski - podkreślił.
- Jesteśmy sojusznikami. Ukraina walczy na froncie, a my wspieramy ją z całych sił. Polska wykonała olbrzymi wysiłek, ale musimy pamiętać, że robimy to we wspólnym interesie niepodległej Ukrainy i niepodległej Polski. Nikt nie może zakwestionować wspólnego interesu tych dwóch dumnych narodów. Kto jest naszym wrogiem, wszyscy dobrze wiemy - mówił.
- Sprawa jest moim zdaniem prosta, choć bardzo skomplikowana jest nasza historia - mówił dalej Tusk po polsku. - Sprawa jest prosta, bo dzisiaj Ukraina walczy w obronie własnej niepodległości, a Polska niepodległość byłaby zagrożona, gdyby państwo ukraińskie straciło niepodległość albo upadło, przegrało tę wojnę - kontynuował.
- Zrozumiałem niemalże wszystko, co powiedział Donald, zgadzam się z nim, tak - niepodległość Ukrainy, niepodległość Polski to bardzo ważna rzecz, Rosja doskonale rozumie, że dwa niepodległe państwa, kiedy jesteśmy w przyjacielskich, silnych, wspólnych relacjach, kiedy nie ma między nami żadnych rozbieżności - oczywiście zawsze są jakieś kwestie historyczne i to jest normalne - ale dla nich, dla Rosjan, najgorsze jest, jak będziemy razem - mówił Zełenski.