Zełenski o wyborach. "Nie zamierzam trzymać się stołka"
- Nie zamierzam trzymać się stołka prezydenta - powiedział w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, pytany o kwestię wyborów. - Jeżeli będzie można przeprowadzić wybory tak, by ludzie nie byli zabijani w lokalach wyborczych, to jestem na tak - dodał ukraiński przywódca.
Wołodymyr Zełenski w piątkowym wywiadzie dla PAP, Polskiego Radia i TVP został zapytany o kwestię organizacji wyborów w Ukrainie, jeżeli możliwe byłoby ich bezpieczne przeprowadzenie. W odpowiedzi przypomniał on, że Rosja nieustannie bombarduje obiekty cywilne w jego kraju.
– Bombardowanie ogromną liczbą dronów i pocisków, uderzenia w infrastrukturę, to wszystko to realne oblicze tej wojny – mówił.
Zełenski o wyborach: Jeżeli zostanie zapewnione bezpieczeństwo
– Moja reakcja na sygnały z USA była bardzo otwarta: powiedziałem, że absolutnie w żadnym wypadku nie zamierzam trzymać się stołka prezydenta. Oczywiście, jeżeli zostanie zapewniona możliwość przeprowadzenia właściwych, godnych i demokratycznych wyborów – podkreślił Zełenski.
Zaznaczył, że organizacja wyborów w warunkach wojennych będzie wymagała zmian ustawowych w ukraińskim prawie. – Natomiast jeżeli zapytać obywateli Ukrainy, czy życzą sobie tych wyborów i są do nich przygotowani, to (…) niewątpliwie wszyscy się boją przeprowadzenia wyborów w czasie wojny, niewątpliwie nikt nie wyobraża sobie, jak mogłoby to być zrobione w sposób bezpieczny i uczciwy – zwrócił uwagę prezydent Ukrainy.
– Chcę jednak podkreślić, że jeżeli uda się na czas takich wyborów zapewnić bezpieczeństwo ludzi, by ludzie po prostu nie byli zabijani, przychodząc do lokali wyborczych, to jestem za – podsumował Zełenski.