Zełenski o wyborach i referendum nad porozumieniem pokojowym
Ukraina szykuje 20-punktowe porozumienie pokojowe. Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że dokument trafi do ratyfikacji w parlamencie lub pod ogólnokrajowe referendum. Dopuścił też zorganizowanie wyborów w tym samym terminie - przekazała agencja Interfax-Ukraina.
Najważniejsze informacje:
- 20-punktowe porozumienie pokojowe ma być zatwierdzone przez parlament lub w ogólnokrajowym referendum.
- Zełenski dopuścił jednoczesne przeprowadzenie wyborów i referendum, jeśli będzie to możliwe.
- Prezydent wskazał wymóg co najmniej 60 dni i realnego zawieszenia broni, aby referendum było wykonalne.
Kiedy możliwe referendum i wybory jednocześnie?
Prezydent Ukrainy zapowiedział, że gotowe 20-punktowe porozumienie pokojowe dotyczące wojny z Rosją trafi do Rady Najwyższej lub pod referendum z prostą odpowiedzią „tak” albo „nie”. Wołodymyr Zełenski ocenił, że dopuszcza równoczesne przeprowadzenie wyborów i referendum, jeśli spełnione będą warunki bezpieczeństwa.
- Ukraina przedstawi to porozumienie do ratyfikacji przez parlament i/lub przeprowadzi ogólnokrajowe referendum w celu jego zatwierdzenia w formule "tak" lub "nie". Ukraina może zdecydować się na przeprowadzenie wyborów równocześnie z referendum - powiedział Zełenski podczas spotkania z dziennikarzami we wtorek.
Prezydent podkreślił, że głosowanie nad pełnym porozumieniem mogłoby usankcjonować zakończenie wojny: - Możemy zdecydować się na referendum nad pełnym porozumieniem, które usankcjonuje zakończenie wojny, ponieważ ludzie mogą wybrać: czy takie zakończenie nam odpowiada, czy nie. Wówczas odbędzie się referendum. Na jego przeprowadzenie potrzeba co najmniej 60 dni. Potrzebujemy też realnego zawieszenia broni na okres 60 dni. W przeciwnym razie nie będziemy w stanie (tego referendum) przeprowadzić - zaznaczył Zełenski.
Zełenski wyjaśnił, że referendum zorganizowane w inny sposób nie miałoby mocy prawnej: - Ale kto pójdzie na referendum pod ostrzałem? Doskonale wiem, ile milionów ludzi musi wziąć udział, aby referendum miało moc prawną. Część obywateli znajduje się na tymczasowo okupowanych terytoriach i nie może głosować. Powiedzmy uczciwie - oni nie mogą decydować o tym, jak zakończyć wojnę - podkreślił.
Dodał, że przygotowania i głosowanie na terytoriach kontrolowanych przez Ukrainę muszą przebiegać w pełni bezpiecznie.