Zdecydowane słowa na pasterce. Metropolita warszawski mówił o rządzących
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas wezwał do modlitwy za Polskę w obliczu politycznych podziałów. Podczas pasterki w Piasecznie apelował o jedność i wzajemny szacunek w społeczeństwie.
Najważniejsze informacje:
- Abp Adrian Galbas podczas pasterki zaapelował o modlitwę za Polskę i pokój na świecie.
- Duchowny podkreślił znaczenie dialogu i unikania nienawiści w politycznej debacie.
- Metropolita warszawski przypomniał znaczenie istoty Bożego Narodzenia i życia w zgodzie z wartościami chrześcijańskimi.
Arcybiskup warszawski Adrian Galbas podczas pasterki, która odbyła się w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej Pośredniczki Wszelkich Łask w Piasecznie, skierował wyjątkowy apel do wiernych. Podkreślił potrzebę modlitwy za Polskę, wskazując na poważne podziały polityczne w kraju.
Rózgi i prezenty dla polityków. Tak odpowiedzieli Polacy
- Możemy mieć różne poglądy. Możemy różnie widzieć polskie sprawy, ale nie możemy się nienawidzić. Nie możemy się nie szanować. Nie możemy się okłamywać. Rządzący są rządzącymi, ale nie są właścicielami. Opozycja jest opozycją, ale nie może być wrogiem - powiedział abp Galbas.
- Modlimy się też o pokój na całym świecie, zwłaszcza w Ukrainie i w Ziemi Chrystusa - dodał metropolita warszawski.
Jakie przesłanie niesie Boże Narodzenie?
Abp Galbas zwrócił uwagę, że istota świąt Bożego Narodzenia nie powinna ograniczać się tylko do dekoracji i tradycyjnych szopek. Zaznaczył, że ważniejsze jest życie zgodne z wartościami chrześcijańskimi i uczestnictwo w sakramentach, co ma prowadzić do zbawienia przez Chrystusa.
- Nie wolno sprowadzać świąt do szopki. Nie wolno robić ze świąt szopki. Szopka jest pretekstem, nawet prowokacją, pomocą do tego, żebyśmy przeżyli święta Bożego Narodzenia, ale nie jest ich sercem - podkreślił arcybiskup.
Co powinno mobilizować nas w czasie świąt?
Hierarcha podkreślił, że Boże Narodzenie to nie tylko czas radości, ale i refleksji nad własnym życiem. Przestrzegł przed spłycaniem świątecznych tradycji i zachęcał, by stały się one początkiem lepszego codziennego życia.
- Święta są takie jak nasza codzienność - wymarzone albo wymęczone - powiedział.
- Jeśli słowa, które usłyszeliście dzisiaj przy wigilijnych życzeniach, nie są uwidaczniane na co dzień, to nawet jeśli były wypowiadane najlepszą poezją, były jedynie dźwiękiem. Ale jeśli stoi za nimi normalne, pogodne życie, to nawet, jeśli były kanciaste i niezgrabne - są bezcenne - podsumował abp Galbas.