Zatrzymanie Maduro. Zmiana narracji z samej Kolumbii ws. narkotyków
Ministrowie Kolumbii ogłaszają gotowość do współpracy z USA w walce z przemytem narkotyków. Deklaracja nastąpiła po zatrzymaniu Nicolasa Maduro przez amerykańskie wojsko.
Najważniejsze informacje:
- Kolumbia deklaruje wspólne działania z USA w walce z kartelami narkotykowymi.
- Ich deklaracja ma związek z sobotnim ujęciem przez wojsko USA przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, któremu amerykański wymiar sprawiedliwości zarzuca m.in. sprzyjanie narkoterroryzmowi.
- Prezydent Kolumbii Gustavo Petro wezwał do protestów przeciwko działaniom USA.
Kolumbia wyraża gotowość do ścisłej współpracy z USA w zwalczaniu przestępczości narkotykowej, co zasygnalizowali ministrowie spraw wewnętrznych i sprawiedliwości tego kraju. Jak poinformowano, działania te będą oparte na "pomocy gospodarczej, technologicznej i wywiadowczej ze strony Stanów Zjednoczonych" - podkreślili Armando Benedetti i Andres Idarraga. Oświadczenie pojawia się na tle zatrzymania przez wojsko USA wenezuelskiego lidera Nicolasa Maduro.
Jakie działania są planowane w Wenezueli?
Ministrowie zaznaczyli, że kluczowymi obszarami współpracy będą regiony przygraniczne z Wenezuelą, gdzie aktywna jest paramilitarna organizacja ELN. "Działania będą skoncentrowane na likwidacji obozów kartelowych oraz laboratoriów" - wyjaśniono we wspólnym nagraniu polityków. W kontekście rosnących napięć regionalnych, ponad 30 tys. kolumbijskich żołnierzy zostało rozmieszczonych wzdłuż granicy z Wenezuelą.
Prezydent Kolumbii Gustavo Petro ogłosił wezwanie do masowych protestów przeciwko działaniom USA. - Ponownie chwycę za broń - zapowiedział Petro po groźbach prezydenta USA, Donalda Trumpa, dotyczących możliwych działań przeciwko Kolumbii. Taka reakcja amerykańskiego prezydenta wynikała z oskarżeń o przemycanie narkotyków.
Sytuacja na pograniczu Kolumbii i Wenezueli obecnie pozostaje stabilna, choć atmosfera jest napięta z powodu militarnej interwencji USA w Wenezueli, w wyniku której zatrzymano Maduro.