Trwa ładowanie...
d1llyep

Zaskakujące wyznanie oszusta. "Proszę o najwyższy możliwy wymiar kary"

Sąd Okręgowy w Gdańsku zakończył proces szajki, która wyłudziła pół miliona złotych. Teraz ogłosi wyrok, ale najpierw musi jeszcze raz odczytać 300-stronicowy akt oskarżenia. Wszyscy zasiadający na ławie przyznali się do winy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zaskakujące wyznanie oszusta. "Proszę o najwyższy możliwy wymiar kary"
(WP.PL, Fot: Tomasz Gdaniec)
d1llyep

Odczytanie wyroku zajmie składowi orzekającemu najprawdopodobniej kilka rozpraw. Procedura w tym wypadku jest tak przewlekła, ponieważ sąd musi przypomnieć 300-stronicy akt oskarżenia. Dopiero po tej czynności może ogłosić ostateczny werdykt oraz wysokość kary. Sąd w ciągu godzinnego posiedzenia zdołał odczytać 25 z ponad 1300 prokuratorskich zarzutów.

Obecna procedura znacznie spowalnia procedurę sądową. W lipcu przyszłego roku wejdą w życie przepisy zwalniające sędziego z obowiązku odczytania aktu oskarżenia na ostatniej rozprawie przed ogłoszeniem wyroku.

Prokuratura jest zdania, że oskarżeni obserwowali portale aukcyjne. Następnie dzięki specjalistycznym programom komputerowym kontaktowano się z wybranym uczestnikiem aukcji "w imieniu sprzedawcy". Klienci myśląc, że wygrali aukcję przesyłali pieniądze i oczekiwali na przesyłkę.

d1llyep

Śledztwo wykazało, że "mózgiem" przestępstwa był Sebastian H. Mężczyzna wykorzystywał rachunki rozliczeniowe wielu osób. Z czasem oskarżony zaczął wtajemniczać kolejnych członków grupy. Ich zadaniem było pozyskiwanie podstawionych osób, których dane były niezbędne do zakładania kont bankowych.

Oskarżyciel publiczny domaga się dla Sebastiana H. najwyższego wymiaru kary, czyli sześciu lat pozbawienia wolności. W czasie ostatniej rozprawy mężczyzna przyznał się do winy i żałował za swój czyn. Ku zdziwieniu wszystkich obecnych na sali poprosił sąd o najwyższy możliwy wymiar kary. Dla dwóch następnych oskarżonych prokurator wnosi o 2 i 4 lata bezwzględnego więzienia. Reszta ma otrzymać wyroki w zawieszeniu.

Większość oskarżonych, w tym główni organizujący przestępstwo, przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia. Zadeklarowali także chęć naprawienia wyrządzonych szkód. Pochodzą oni z Trójmiasta i innych miejscowości w woj. pomorskim.

Oszuści parali się nielegalnym procederem od grudnia 2008 roku do grudnia 2009. Na potrzeby przestępstw otworzyli prawie 90 rachunków bankowych. W czasie nielegalnego procederu mężczyźni wykorzystywali programy do maskowania adresów IP.

d1llyep

Podziel się opinią

Share
d1llyep
d1llyep
Więcej tematów