Żarty w sali obrad Sejmu. "12 lat zapowiadałem talenty"
- Proszę stanąć ze mną w szranki - zwrócił się do Michała Wójcika Szymon Hołownia w trakcie żartobliwej wymiany zdań w Sejmie, na co poseł PiS odparł, że może to zrobić "śpiewająco". - 12 lat zapowiadałem talenty, nic się nie zmieniło w mojej pracy - podsumował dyskusję wicemarszałek Sejmu.
W piątek po godz. 9 Sejm wznowił obrady, a posłowie wrócili do prac m.in. nad projektem noweli ustawy o KRS. W pewnym momencie głos zabrała posłanka KO Sylwia Bielawska.
- Ja będę mówić bardzo powoli, drukowanymi literami, nie używając ironii, sarkazmu, tak żeby dotarło to zwłaszcza do wyborców po prawej stronie - do was mówię. Szanowni wyborcy, ta ustawa jest ustawą bardzo ważną, bo dotyczy każdego z was - zaczęła.
- A dlaczego was dotyczy? Bo chodzi o to, że jak pójdziecie do sądu, żebyście mieli pewność, że wyrok, który zostanie wydany, nie zostanie wzruszony w kolejnej instancji, powołując się na neo-sędziów - kontynuowała Bielawska.
Hołownia do Wójcika: Proszę stanąć ze mną w szranki
W trakcie tego wystąpienia ze strony opozycji podniósł się krzyk, w stronę mównicy zaczął biec też Sebastian Kaleta. Szymon Hołownia kilkukrotnie próbował uciszać posłów PiS, w końcu po tym, jak Bielawska skończyła mówić, wicemarszałek Sejmu stwierdził: - Nie, nie, nie, słuchajcie: pani poseł użyła przenośni. Ja rozumiem, że żyjemy w świecie dosłowności, w świecie konkretu, ale to była przenośnia.
- Pani poseł, jako doktor nauk humanistycznych ma prawo używać przenośni - ani magister Kaleta, ani licealista Hołownia nie powinni z tym dyskutować. Maturzysta w zasadzie - powiedział, po czym zaprosił posła PiS Michała Wójcika. Hołownia niejednokrotnie w żartobliwy sposób nawiązywał do faktu nieukończenia przez siebie studiów.
Wójcik, podchodząc do mównicy, oświadczył: - Jest pan wybitnie inteligentny, panie marszałku.
- Proszę pana, nie wiem, czy pan wie, ale ja mam IQ dokładnie takie samo, jak artystka Doda - 152, to zostało zbadane, mam zaświadczenie - odpowiedział ironicznie Hołownia, na co Wójcik zaczął powtarzać: - Jest pan naprawdę bardzo inteligentny.
- Wiem, staram się. Inny by się pochwalił, a ja tylko powiem - stwierdził Hołownia, na co zgromadzeni na sali posłowie wybuchnęli śmiechem.
- Jak to mówią, można być profesorem, można być głupim - kontynuował Wójcik.
- Proszę stanąć ze mną w szranki - kontynuował Hołownia, a Wójcik odpowiedział: - Ja śpiewająco mogę, oczywiście.
- Znamy pana covery - oznajmił Hołownia, nawiązując do licznych wokalnych występów posła PiS, w tym w prawicowych telewizjach. W odpowiedzi Wójcik zasugerował - odnosząc się do pracy Hołowni w popularnym talent show: - A jakby pan jeszcze zapowiedział, to już w ogóle by było fajnie.
- 12 lat zapowiadałem talenty, nic się nie zmieniło w mojej pracy - spuentował wicemarszałek, po czym głos z mównicy zabrał polityk PiS.