Zaproszenie dostał Nawrocki. Premierowi to nie przeszkadza
Premier Donald Tusk zapowiedział obszerny program działań rządu przed szczytem G20 i podkreślił, że nie przeszkadza mu zaproszenie skierowane do prezydenta Karola Nawrockiego.
Najważniejsze informacje:
- Premier zapowiada szeroki program aktywności rządu przed szczytem G20.
- Zaproszenie na szczyt G20 otrzymał prezydent Karol Nawrocki od prezydenta USA Donalda Trumpa.
- Kluczową rolę w przygotowaniach ma pełnić minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Pod koniec grudnia prezydent USA Donald Trump zaprosił Polskę do udziału w nadchodzącym szczycie G20, organizacji zrzeszającej ze sobą 19 państw oraz Unię Europejską i Unię Afrykańską. Zaproszenie skierowano do bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego. Obrady mają się odbyć pod koniec grudnia tego roku w Miami.
Premier Donald Tusk podkreśla wagę nadchodzącego szczytu. – Szykujemy bardzo obfity program, jeśli chodzi o aktywność Polski przed samym szczytem G20 i cały rząd będzie w to zaangażowany – stwierdził. Na szczytach G20 państwa dyskutują na tematy związane z polityką finansową państw.
— Nie przeszkadza fakt, że osobiście to zaproszenie od prezydenta Trumpa, który będzie gospodarzem tego szczytu, otrzymał prezydent Nawrocki, ja to akceptuję, nie mam z tym żadnego problemu – powiedział w czwartek Tusk.
Premier dodał jednak, że wolałby, aby o tym, co się dzieje w Polsce "nie decydował w żaden sposób przywódca żadnego innego kraju". Podkreślił, że w interesie Polskie jest, aby obecność w G20 wykorzystać "maksymalnie dobrze". – Zaproponowałem wprost panu prezydentowi, aby G20 także wyjąć z tych kłótni, skoro będzie reprezentował Polskę wraz z naszymi ministrami – mówił premier.
Tusk zapowiedział też, że "jeszcze nie dziś, i nie jutro, ale będziemy gotowi z taką pełną informacją o jego zamiarach". Dodał, że "spotkamy się w rocznicę naszej konferencji na giełdzie" i że "wtedy będzie okazja, aby powiedzieć więcej". – Osobiście zaangażuję się w promocję całego wydarzenia i promocję Polski przede wszystkim. To moment, w którym Polska może pokazać całemu światu, że to nie jest fikcja, co piszą o nas wszystkie gazety całego świata – podkreślał premier.