"Zaproponowałem". Kanclerz Niemiec ujawnia po rozmowie z Trumpem
Kanclerz Niemiec przyznał w poniedziałek, że w trakcie niedzielnej rozmowy telefonicznej z Donaldem Trumpem wyraził obawy wobec zapowiadanych ataków na irańskie elektrownie. Był wdzięczny za ich odroczenie.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz poinformował, że w rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem wyraził swoje zaniepokojenie zapowiadanymi atakami na irańskie elektrownie. - Zaproponowałem mu pomoc w nawiązaniu kontaktów, mamy dobre relacje w regionie - przyznał Merz.
Jakie działania podejmują Niemcy?
Niemcy deklarują gotowość do wsparcia działań zmierzających do zawieszenia broni, choć Merz przyznał, że zadanie to jest obecnie utrudnione i wymaga współpracy z Izraelem. - Nie jesteśmy jeszcze na etapie wspólnych działań, ale oferujemy współpracę - zapewnił kanclerz.
Działania te są także prowadzone z udziałem ministra spraw zagranicznych Johanna Wadephula.
Co zapowiedział Donald Trump?
Donald Trump ogłosił, że na pięć dni odroczył amerykańskie ataki, co uzasadnił postępami w negocjacjach. "Podczas rozmów z Iranem uzgodnione zostały główne punkty porozumienia, co przybliża nas do zakończenia wojny" - mówi Trump. Wyraził również możliwość wspólnej kontroli z Iranem nad cieśniną Ormuz.
Irańska agencja Fars podała jednak, że Teheran nie prowadzi żadnych negocjacji z USA. Według źródła decyzja Trumpa wynika z obaw o możliwy irański odwet.