Zamienione głosy. Sasin: "Wiemy, kto próbował te wybory wygrać"
Jacek Sasin stanowczo odrzuca oskarżenia o fałszerstwa wyborcze, twierdząc, że to "całkowicie absurdalne". Wskazuje na nieprawidłowości po stronie opozycji i porównuje Donalda Tuska do liderów reżimów.
Co musisz wiedzieć?
- Jacek Sasin odrzucił zarzuty o fałszerstwa wyborcze, nazywając je "całkowicie absurdalnymi".
- Oskarżenia o nieprawidłowości skierował w stronę rządu, wskazując na "nielegalne dofinansowanie" i inne działania.
- Sasin porównał Donalda Tuska do Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki.
Jacek Sasin, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w niedzielnym programie "Gość wydarzeń" w Polsat News zdecydowanie odrzucił oskarżenia o fałszerstwa wyborcze.
- Nie obawiamy się, my wiemy, kto w sposób nielegalny próbował te wybory wygrać. To na pewno nie był Karol Nawrocki - powiedział Sasin, podkreślając, że zarzuty są "całkowicie absurdalne". Poseł zaznaczył, że w wielu komisjach nie było przedstawicieli PiS, co jego zdaniem wyklucza możliwość fałszerstw na korzyść Nawrockiego.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Strzelanina przed Biedronką w Bolkowie na Dolnym Śląsku
Sasin komentuje wyborcze kontrowersje
Sasin w Polsat News oskarżył drugą stronę o nieprawidłowości, twierdząc, że miały miejsce "grubego kalibru rzeczy" po ich stronie, w tym nielegalne dofinansowanie.
- Tym powinna się komisja wyborcza zacząć – dodał, wskazując na rzekome przestępstwa wyborcze popełnione przez Koalicję Obywatelską i Rafała Trzaskowskiego.
Sasin porównał również premiera Donalda Tuska do liderów reżimów w Rosji i Białorusi.
Faktyczne nieprawidłowości przy liczeniu głosów
W obwodowej komisji nr 95 w Krakowie doszło do odwrotnego przypisania głosów Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego. Podobne przypadki zdarzyły się w innych regionach. W piątek pojawiły się informacje o pomyłce w komisji wyborczej nr 13 w Mińsku Mazowieckim, gdzie wyniki Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego również zostały zamienione.
W sobotę Tomasz Siemoniak, szef MSWiA, poinformował także o działaniach służb w związku z używaniem niezatwierdzonej aplikacji w komisjach wyborczych w Szczecinie i Bytomiu. Roman Giertych oskarżył PiS o fałszerstwa, apelując do prokuratora generalnego o interwencję.
Czytaj też: