Zamach na płk SBU w Kijowie. Wyrok wykonany
Zamach na płk SBU Iwana Woronicza to pierwsza udana operacja wywiadowcza Rosjan w Kijowie od początku wybuchu wojny - podaje brytyjski "The Times". Ukraiński wywiad wyeliminował już zamachowców. Dziennik ujawnia teraz szczegóły operacji.
Co musisz wiedzieć?
- Zamach na pułkownika Iwana Woronicza miał miejsce 10 lipca w Kijowie. Był to pierwszy taki atak na wysokiego rangą oficera od początku rosyjskiej inwazji w 2022 r.
- Rosyjscy agenci zwerbowali dwóch zabójców z Azerbejdżanu, którzy przeniknęli na Ukrainę, by wykonać zamach.
- Ukraińskie służby zidentyfikowały i zlikwidowały zamachowców w ciągu 72 godzin dzięki intensywnym działaniom operacyjnym.
Pułkownik Iwan Woronicz, doświadczony oficer ukraińskiego wywiadu, został zastrzelony w Kijowie 10 lipca. Zabójca zaatakował go w biały dzień na terenie strzeżonego osiedla, gdzie mieszkało wielu oficerów SBU. To pierwsze takie zabójstwo wysokiego rangą ukraińskiego oficera od początku rosyjskiej inwazji w 2022 r. - wskazuje "The Times".
Rosyjskie szpiegostwo na Ukrainie
Śledztwo wykazało, że za zabójstwem stoją rosyjscy agenci. Dwóch podejrzanych, którzy zostali zlikwidowani w strzelaninie z ukraińskimi służbami, miało powiązania z rosyjskim FSB. Dochodzenie koncentruje się na tym, jak udało im się przeniknąć do kraju i zdobyć broń.
Jak podaje gazeta, ukraińskie służby wykonały setki tajnych operacji, żeby ustalić personalia zabójców. Sprawdzono nagrania z monitoringów, dane od operatorów telefonów. Przesłuchano ponad setkę świadków - wszystko to pomogło ustalić i zlikwidować zamachowców w ciągu 72 godzin od dokonania zamachu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Pomysł Trumpa zaszkodzi NATO? "Traktuje sojuszników jak pionki"
Z ustaleń ukraińskich służb wynika, że FSB zwerbowało dwóch zabójców z Azerbejdżanu, którzy mieli za zadanie zlikwidować Woronicza. Zwerbowana do tego celu kobieta, przekroczyła granicę ukraińską z Mołdawii, podczas gdy jej partnerowi początkowo odmówiono wjazdu. SBU bada, jak udało mu się później dostać na Ukrainę.
Szef SBU Wasyl Maluk podkreślił w komentarzu dla "The Times", że "dla wrogów na ukraińskiej ziemi nie ma przyszłości".
Gazeta - powołując się na swoje źródła w służbach - ujawnia także szczegóły służby płk Woronicza. Miał on być zaangażowany m.in. w operacje wysadzenia gazociągu Nord Stream, czy operacje dronowe na Morzu Czarny przeciwko Flocie Czarnomorskiej.
"The Times" zaznacza ponadto, że wojna wywiadów trwa i przenosi się na arenę międzynarodową. Eksperci przewidują, że takie operacje będą kontynuowane na całym świecie, a szpiedzy będą ścigani w różnych zakątkach globu - zaznacza dziennik.
Źródło: "The Times"