"Zakute łby". Polacy podzieleni ws. ostrych słów Tuska
Wypowiedź Donalda Tuska, w której przeciwników politycznych nazwał "zakutymi łbami" osiągnęła gigantyczny zasięg w sieci i spotkała się z mieszanym odbiorem. Ośrodek Res Futura Data House wskazał, że odsetek aprobujących i krytycznych komentarzy jest bardzo zbliżony.
Res Futura Data House przeanalizował reakcje w serwisach społecznościowych dotyczące głośnych słów Tuska. Ośrodek wskazał, że 52 proc. komentarzy wyrażało aprobatę dla ostrego języka szefa rządu, z kolei 48 proc. internautów oceniło je krytycznie.
Wśród argumentów wspierających Tuska pojawiały się następujące wątki: "ostra reakcja była uzasadniona" - 26 proc., "symetria wobec wcześniejszych obelg PiS" - 18 proc., "obrona interesu państwa" - 14 proc. czy "uderz w stół, a nożyce się odezwą - 9 proc.
Z kolei krytycy premiera pisali m.in. o: "braku godności urzędu" - 22 proc., "obrażaniu obywateli" - 11 proc., "pogłębianiu podziału" - 7 proc. oraz "próbie przykrycia problemów" - 5 proc.
Jak podaje Res Futura Data House, dane pochodzą z publicznych komentarzy opublikowanych w mediach społecznościowych, na takich platformach jak Facebook, x.com (dawny Twitter), YouTube, Instagram i TikTok. Zasięg: 30 mln.
Tusk o "zakutych łbach". Musiał się tłumaczyć
Polska czeka na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego ws. ustawy o unijnym programie zbrojeniowym SAFE. Chodzi o niskooprocentowane pożyczki w wysokości 44 mld euro, które trafiłyby do sektora zbrojeniowego. Na programie zależy rządowi, z kolei opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość oraz sprzymierzone z nią media straszą ustawą i namawiają prezydenta do weta.
Premier Donald Tusk podczas wizyty w Hucie Stalowa Wola nagrał film, w którym podkreślał, że z programu SAFE do obiektu trafi 20 miliardów złotych. - Dotarło, zakute łby? - pytał na nagraniu szef rządu.
Po fali oburzenia, premier zamieścił wpis, w którym starał się tłumaczyć swoje intencje.
"Termin 'zakute łby' dotyczył tych, którzy chcą zablokować pieniądze dla Polski z powodu braku kompetencji lub zwykłej głupoty. Tych, którzy robią to w politycznym lub finansowym interesie obcych państw, nazwałbym zdecydowanie mocniej" - napisał we wtorkowym oświadczeniu na X szef polskiego rządu.
Źródło: Res Futura Data House/WP Wiadomości