Zaginiony Polak odnalazł się w Phnom Penh. Był skrajnie wyczerpany
Polski historyk Janusz Mielcarek ponad tydzień temu zaginął w Kambodży. Został jednak odnaleziony - 59-latek był w stanie krańcowego wyczerpania.
Najważniejsze informacje:
- 59-letni Janusz Mielcarek odnalazł się w Phnom Penh po ponad tygodniu poszukiwań.
- Rodzina podaje, że jest w bardzo ciężkim stanie, ma ubytki pamięci i schudł ok. 15 kg.
- Sprawą zajmują się służby w Kambodży i Wielkiej Brytanii; zawiadomiono też Interpol oraz polskie placówki dyplomatyczne.
59-letni Mielcarek zaginął 21 stycznia w Kambodży, po przyjeździe z Siem Reap do Phnom Penh. Szybko ruszyły poszukiwania. Jak informują media w Tajlandii, Polak został odnaleziony w Phnom Penh.
Siostra historyka, Kamila Rind, przekazała, że Mielcarek przebywa w szpitalu. Według rodziny mężczyzna jest skrajnie wyczerpany i nie potrafi powiedzieć, co działo się w ostatnich dniach.
Polak ma problemy z pamięcią, a jego bliscy oceniają stan jako bardzo ciężki. Z relacji wynika, że stracił ok. 15 kg, a wygląd zmienił się tak, że krewni mieli trudność z identyfikacją.
Rodzina informuje, że Mielcarkowi najprawdopodobniej skradziono rzeczy osobiste, w tym dokumenty, telefon, buty i okulary.
Szukały go placówki dwóch krajów
Jak podaje Nation Thailand, mieszkańcy Phnom Pehn rozpoznali Mielcarka na zdjęciach w internecie i przekazali informacje władzom.
Ponieważ Mielcarek jest obywatelem Polski mieszkającym w Wielkiej Brytanii, londyńska policja metropolitalna wszczęła własne postępowanie. Kamila Rind przekazała, że o sprawie powiadomiono także Interpol, Ambasadę RP w Bangkoku oraz Konsulat Honorowy RP w Phnom Penh.