Zaginął polski historyk w Kambodży. Rodzina prosi o pomoc
Trwają poszukiwania 59-letniego Adama Mielcarka. Ostatni raz widziano go w Phnom Penh. Rodzina apeluje o pomoc.
Najważniejsze informacje:
- 59-letni Adam Mielcarek był ostatni raz widziany 25 stycznia w Phnom Penh.
- Rodzina zgłosiła sprawę policji w Wielkiej Brytanii, kambodżańskim służbom i Interpolowi.
- Siostra zaginionego obawia się, że padł ofiarą przestępstwa lub wypadku i prosi o kontakt osoby z informacjami.
Rodzina i zagraniczne media informują o zaginięciu polskiego historyka Adama Mielcarka.
Mężczyznę po raz ostatni widziano 25 stycznia w Phnom Penh. W sieci pojawiły się apele o pomoc, w tym na grupach Polaków w regionie. Jedna z użytkowniczek wskazała, że zaginiony mógł być widziany także w Sajgonie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: To już oficjalne. Śmierć Polaka w Jakucji
Gdzie i kiedy widziano zaginionego?
Z rodziną skontaktował się po raz ostatni 21 stycznia, niedługo po przyjeździe do stolicy z Krong Siem Reap. Jego telefon logował się 22 stycznia w okolicy skrzyżowania ulic 164 i 169, a trzy dni później przy ul. 111. Od niedzieli urządzenie pozostaje nieaktywne.
Bliscy przekazali, że o sprawie wie policja w Wielkiej Brytanii, gdzie mężczyzna mieszka. Zawiadomiono też kambodżańskie służby oraz Interpol. Rodzina równolegle prosi o wsparcie internautów.
Poszukiwana 59-latka. Rodzina prosi o pomoc
Siostra zaginionego zaznacza, że mężczyzna jest szczególnie narażony ze względu na stan psychiczny. - Obawiam się, że mógł paść ofiarą przestępstwa lub mieć wypadek. Możliwe, że zgubił dokumenty i dlatego kambodżańskie władze nie mogą ustalić jego tożsamości - powiedziała Kamila Rind redakcji KT.
Osoby, które mają jakiekolwiek informacje, proszone są o kontakt z Konsulatem RP w Phnom Penh, Fundacją Itaka lub lokalną policją. Każdy szczegół – nawet pozornie drobny – może przyspieszyć poszukiwania.
Źródło: Wprost