Wypadek w Tatrach. Turysta spadł ze stromego zbocza
W mediach społecznościowych pojawiło się bardzo groźnie wyglądające nagranie z Tatr. Wypadek mężczyzny, który spadał, koziołkując po stromym zboczu, opisał Leszek Piszczyk. Niemal w tym samym czasie miało także wydarzyć się kolejne niebezpieczne zdarzenie.
Nagranie dramatycznego zdarzenia z Tatr obiegło media społecznościowe. Widać na nim, jak mężczyzna spada stromym, ośnieżonym zboczem, koziołkując. Autor nagrania, Leszek Piszczyk, pasjonat gór i podróżnik, opisał szczegóły wypadku, do którego doszło w sobotę.
Zgodnie z treścią wpisu na Facebooku, incydent miał miejsce podczas sobotniego zejścia z Rysów, najwyższego szczytu polskich Tatr. Tego dnia pogoda miała być "idealna: słońce, prawie bez wiatru, śnieg dobrze trzymał".
Według Piszczyka mężczyzna, który uległ wypadkowi, chwilę wcześniej "źle postawił nogę". "Stracił równowagę, wypadł mu czekan i z ogromną prędkością zjechał całą rysą w dół. Nie miał już jak się zatrzymać" - przekazał w opisie autor nagrania.
Po upadku mężczyzna zszedł do poszkodowanego. Mimo groźnie wyglądającej sytuacji, mężczyzna miał nie odnieść poważniejszych obrażeń, "skarżył się tylko na ból małego palca w ręce". Jego stan ocenił jego kolega - lekarz. Poszkodowanemu udało się zejść ze szlaku o własnych siłach.
Dwa wypadki niemal w tym samym czasie. Interweniowali ratownicy TOPR
Według Piszczyka, niemal w tym samym czasie, trochę niżej, doszło do kolejnego wypadku. "Inny chłopak dostał bryłą lodu, stracił równowagę i również poleciał, wypuszczając czekan z rąk. Spadł krócej, około 1/3 rysy, ale był mocno poobijany, szczególnie na twarzy" - przekazał we wpisie na Facebooku.
Pomocy poszkodowanemu udzielił przewodnik, który w górach przebywał wówczas prywatnie. Zdecydowano o sprowadzeniu rannego na dół, do Morskiego Oka, gdzie przewodnik przekazał go ratownikom TOPR.
Piszczyk przekazał, że poszkodowany mężczyzna był "coraz słabszy", chwiał się i "brakowało mu sił".
"Tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie. Ale w górach nie zawsze kończy się to w ten sposób.️ Rysy zimą to nie jest spacer" - podkreślił autor nagrania we wpisie.
Źródło: Facebook