Wyborcza pobudka dla Trumpa [OPINIA]
Pycha zawsze kroczy przed upadkiem. A pokłady pychy w środowisku MAGA są nadal wyjątkowo głębokie - pisze w opinii dla Wirtualnej Polski Marek Magierowski.
Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.
Pogłoski o politycznej śmierci Donalda Trumpa są zdecydowanie przesadzone. Owszem, w ostatni wtorek Republikanie doznali kilku bolesnych porażek w wyborach stanowych i lokalnych, a ich pewność siebie, niekiedy granicząca z arogancją, została poważnie zachwiana.
Demokraci - po długim okresie marazmu, wewnątrzpartyjnego chaosu, obijani przez konserwatywnych influencerów w mediach społecznościowych - odzyskali tlen. Jednak nie oznacza to nagłej, nieodwracalnej zmiany trendu. Po wyborach cząstkowych jesienią przyszłego roku Republikanie wcale nie muszą stracić większości w obu izbach Kongresu. Zaś J.D. Vance nie musi jeszcze żegnać się z szansami na prezydenturę w 2028 roku. Niemniej sam Trump i jego akolici usłyszeli głośny dzwonek alarmowy.
Pierwszy muzułmański burmistrz Nowego Jorku uderza w Trumpa. Przemówienie Mamdaniego
Na liberalnym firmamencie pojawiło się kilka nowych gwiazd. Burmistrzem Nowego Jorku zostanie Zohran Mamdani, pierwszy muzułmanin na tym stanowisku w dziejach miasta. Polityk o radykalnie lewicowych poglądach, nazywany przez przeciwników wprost "komunistą", a nawet oskarżany o sprzyjanie islamskim terrorystom.
W Wirginii wybory gubernatorskie wygrała Abigail Spanberger (pierwsza kobieta na tym urzędzie), była oficer CIA, która nawoływała do impeachmentu Trumpa, jednocześnie krytykując rodzimą Partię Demokratyczną za nadmierny "skręt w lewo". W czasie swej wywiadowczej kariery Spanberger posługiwała się jednocześnie pięcioma paszportami i mówi biegle po hiszpańsku.
W New Jersey z kolei zdecydowany triumf odniosła Mikie Sherrill, która także zostanie gubernatorem. Była pani prokurator służyła niegdyś w marynarce wojennej jako pilot śmigłowców bojowych. Zna płynnie arabski. Jest katoliczką i ma czworo dzieci.
Zwycięstwa Mamdaniego, Spanberger i Sherrill nie były niespodziankami - mowa o okręgach wyborczych tradycyjnie zaliczanych do "niebieskich" (czyli z większością sprzyjającą Demokratom). Ciekawy jest przykład Wirginii, która w pięciu ostatnich wyborach prezydenckich (od 2008 roku) stawiała na kandydatów demokratycznych, choć w… dziesięciu poprzednich (od 1972 r.) wygrywali tutaj Republikanie. Tym razem Abigail Spanberger zmiażdżyła swoją prawicową rywalkę Winsome Earle-Sears, wygrywając 57 do 43 procent.
Antytrumpowska opozycja pokazała coś, co przeczy sloganom samego prezydenta o "skrajnej, niekompetentnej lewicy", która chce zniszczyć Amerykę od środka. We wspomnianym wyżej zestawie mamy wprawdzie młodego, 34-letniego, mocno progresywnego wyznawcę Islamu, ale także dwie nader kompetentne i doświadczone panie o umiarkowanych, wręcz centrowych poglądach, które potrafią rozmawiać ze wszystkimi wyborcami.
Największe zagrożenie dla Trumpa
Największe zagrożenie dla Trumpa? Świeże twarze, które - w przeciwieństwie do Zohrana Mamdaniego czy jego nowojorskiej sojuszniczki Alexandrii Ocasio-Cortez - ciężko będzie wmontować w stereotyp "oszalałego lewaka".
Coraz trudniej będzie też prezydentowi szermować hasłami typu "To wszystko wina Bidena i Demokratów". Według jednego z ostatnich sondaży większość Amerykanów zrzuca odpowiedzialność za trwający już ponad miesiąc shutdown, czyli biurokratyczny paraliż federalnej administracji, na Trumpa i republikańską większość w Izbie Reprezentantów. 70 proc. obywateli uważa, że ceny produktów żywnościowych w ostatnim czasie wzrosły, a odpowiada za to osobiście Trump. Republikanom nie pomaga także kontrast między coraz bardziej ponurą rzeczywistością ekonomiczną, a bombastycznymi stwierdzeniami przywódcy państwa o "rosnącej jak na drożdżach giełdzie", o tryliardach dolarów inwestowanych przez zagraniczne koncerny w USA i o tym, że ceny chleba, mleka i steków… spadają, a nie rosną.
Donald Trump uznał też, że świetnym pomysłem jest zorganizowanie w tym właśnie czasie w Mar-a-Lago wystawnego przyjęcia na kilkaset osób, w stylu lat 30., z roznegliżowanymi tancerkami zabawiającymi gości. Dorzućmy jeszcze do tego szefa FBI Kasha Patela, który za pieniądze podatnika poleciał służbowym samolotem na koncert swojej partnerki-piosenkarki. Bez wątpienia wielu wyborców w Nowym Jorku, w Wirginii i New Jersey doceniło to poświęcenie.
To wszystko nie zwiastuje jeszcze katastrofy Republikanów w kolejnych wyborach i gwałtownego spadku popularności Trumpa wśród jego najbardziej wiernej bazy. Aczkolwiek, jak wiadomo, pycha zawsze kroczy przed upadkiem. A pokłady pychy w środowisku MAGA są nadal wyjątkowo głębokie.
Dla Wirtualnej Polski Marek Magierowski
Marek Magierowski, dyrektor programu "Strategia dla Polski" w Instytucie Wolności, ambasador RP w Izraelu (2018-21) i Stanach Zjednoczonych (2021-24), były wiceminister spraw zagranicznych. Autor książki "Zmęczona. Rzecz o kryzysie Europy Zachodniej" oraz powieści "Dwanaście zdjęć prezydenta".