"Wyborcza" pisze o lekach Cenckiewicza. W sieci wybuchła dyskusja

"Gazeta Wyborcza" twierdzi, że Sławomir Cenckiewicz nie wpisał w ankiecie bezpieczeństwa, że zażywał przez pewien czas leki działające na ośrodkowy układ nerwowy. To miało kosztować go certyfikat dostępu do tajemnic. W sieci wybuchła dyskusja po tej publikacji.

Obchody Dnia Podchor??ego z udzia?em Prezydenta RP
29.11.2025 Warszawa Belwqeder
Obchody Dnia Podchorazego z udzia?em Prezydenta RP Karola Nawrockiego
Fot. Marysia Zawada/REPORTER
N/z: Slawomir Cenckiewicz
Marysia Zawada/REPORTER"Wyborcza" pisze o lekach Cenckiewicza. W sieci wybuchła dyskusja
Źródło zdjęć: © East News | Marysia Zawada/REPORTER
Sara Bounaoui
oprac.  Sara Bounaoui

Najważniejsze informacje:

  • "Wyborcza" opisuje, że Cenckiewicz miał zataić przyjmowanie dwóch leków wpływających na układ nerwowy.
  • SKW cofnęła mu poświadczenie bezpieczeństwa; w I instancji sąd przyznał mu rację, ale wyrok nie jest prawomocny.
  • W sieci szybko wybuchła gorąca dyskusja na temat publikacji.

Sprawa dotyczy ankiety bezpieczeństwa, którą Sławomir Cenckiewicz wypełniał wiosną 2021 r. Według "Gazety Wyborczej" nie ujawnił dwóch leków działających na ośrodkowy układ nerwowy. Gazeta nie publikuje nazw leków, a jedynie opisy działania: jeden klasyfikowany jest jako psychotrop, drugi jako psycholeptyk.

Redakcja podkreśla, że leczenie psychiatryczne nie jest stygmatyzujące, ale zatajanie terapii przy staraniu o dostęp do informacji niejawnych narusza procedury.

Wcześniej temat zatajonych leków poruszała już "Rzeczpospolita". Wtedy Cenckiewicz został zaproszony do Republiki, gdzie twierdzono, że chodzi o popularny lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy, zawierający paracetamol.

W sieci wybuchła dyskusja na temat tekstu "GW" jeszcze przed jego publikacją, po wieczornej zapowiedzi.

"Wyborcza" pisze o lekach Cenckiewicza. W sieci wybuchła dyskusja

Autor tekstu Wojciech Czuchnowski twierdzi, że nie chodziło o paracetamol.

"Spokojnie! Posiadać kolejny dowód na to jak tajne służby przekazują dane wrażliwe patologicznym nienawistnikom - to jest spory uzysk. Pamiętajcie, pójdziecie do lekarza, wykupicie receptę i nie daj Bóg macie konserwatywne poglądy - opiszą to w gazecie! I dlatego dobry wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jest dla nich takim ciosem! Stąd nienawiść i taka walka. Ale prawda zwycięży" - pisze natomiast Sławomir Cenckiewicz.

Robert Zieliński natomiast przypomina, że Cenckiewicz sam ujawnił, że w sprawie z SKW w tle pojawiło się jego leczenie. "Kilka faktów, nie emocji. Gdy pisałem newsa, że przyszły szef BBN stracił poświadczenia bezpieczeństwa, ograniczyłem się do stwierdzenia, że wśród przyczyn są sprawy prywatne. W odpowiedzi sam Cenckiewicz ujawnił, że chodzi o jego leczenie. Ostatnio zaś banalizował historię, twierdząc, że chodzi o zatajenie przyjmowania leków 'jak Apap'" - podsumowuje dziennikarz

Do dyskusji włączył się także Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. "Spokojnie Panie Cenckiewicz. Agresywne atakowanie służb specjalnych w niedzielną noc jest raczej przejawem fobii niż jakimkolwiek "uzyskiem". Polskie służby działają na podstawie obowiązujących przepisów, w ich granicach i przestrzegając zasad prawa. Nikomu nie przekazują żadnych niejawnych informacji. Proszę powiedzieć kolegom, żeby odpuścili sobie te nocne bombardowanie służb specjalnych kłamstwami i oszczerstwami. W ciągu ostatnich tygodni już wystarczająco napluliście na mundury funkcjonariuszy, publicznie ich upokarzając" - napisał.

"Teoretycznie i niepersonalnie - jeżeli ktoś coś zataił i nie podał tego w ankiecie bezpieczeństwa, a później publicznie oskarża służby o wyciek nazw czegoś, co przed służbami ukrył i w ogóle w ankiecie nie wpisał, to najwyraźniej jest perfidnym manipulantem nakręcającym kłamstwem swoich wyznawców" - dodał Dobrzyński.

W obronie Cenckiewicza stają politycy PiS. "To, co obserwujemy dziś wokół ujawnienia informacji z niejawnych dokumentów dot. leczenia i zdrowia ministra Sławomira Cenckiewicza, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, jest rażącym naruszeniem zasad państwa i poważnym sygnałem alarmowym" - twierdzi Paweł Szefenaker.

"Właśnie przekroczona została granica. Po raz pierwszy w mediach pojawią się informacje, które zostały zgromadzone w ramach kontrolnego postępowania sprawdzającego. Ci chorzy z nienawiści ludzie są w stanie uderzyć w państwo, podważyć zaufanie obywateli do administracji i służb tylko po to, aby uderzyć w ministra Cenckiewicza. Kompletne dno i degrengolada służb porównywalna jedynie z obrzydliwym tytułem, w którym to publikują" - pisze Michał Dworczyk.

"Służby specjalne są w stanie kompletnego rozkładu. Państwo nie jest w stanie poradzić sobie z aktami sabotażu, bo ci, którzy powinni dbać o nasze bezpieczeństwo, zajęci są atakami na osoby, które premier wziął na celownik. To podważanie zaufania do całego aparatu państwowego i standardy rodem z Białorusi i Rosji. Jesteśmy razem z prof. Cenckiewiczem" - komentuje Mariusz Błaszczak.

SKW odebrała Cenckiewiczowi certyfikat bezpieczeństwa

Jesienią 2023 r. w służbach specjalnych rozpoczęto audyt. W dokumentach SKW nazwisko Cenckiewicza pojawiło się dwukrotnie i wiązało się z konsekwencjami służbowymi.

Szef SKW gen. Jarosław Stróżyk 5 lipca 2024 r. cofnął mu poświadczenie bezpieczeństwa wydane trzy lata wcześniej i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu przestępstwa związanego z odtajnieniem planów obronnych.

Prezydent Karol Nawrocki powołał Cenckiewicza na szefa BBN w sierpniu 2025 r., wiedząc o cofniętym certyfikacie i prokuratorskich zarzutach dotyczących odtajnienia planów strategicznych wojska.

Cenckiewicz odwołał się od tej decyzji. W sierpniu 2025 r. sąd administracyjny I instancji uznał argumentację SKW za niewystarczającą do cofnięcia certyfikatu. Wyrok nie jest prawomocny; premier złożył apelację.

Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak wskazuje, że dostęp do tajemnic ogranicza także skierowany do sądu akt oskarżenia.

Źródło: wyborcza.pl, X

Wybrane dla Ciebie
"Bardzo mocne działania". Trump grozi Iranowi
"Bardzo mocne działania". Trump grozi Iranowi
Czarzasty o Ziobrze. "Ręka mi nie zadrży"
Czarzasty o Ziobrze. "Ręka mi nie zadrży"
Wyniki Lotto 13.01.2026 – losowania Eurojackpot, Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 13.01.2026 – losowania Eurojackpot, Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Unijna dyplomacja reaguje na wydarzenia w Iranie. Wezwano ambasadora
Unijna dyplomacja reaguje na wydarzenia w Iranie. Wezwano ambasadora
Rosyjskie media: dwaj giganci motoryzacji wracają do Rosji. Taki ruch wykonali
Rosyjskie media: dwaj giganci motoryzacji wracają do Rosji. Taki ruch wykonali
Kolejny cios w Ziobrę. Rzecznik Prokuratury ujawnia
Kolejny cios w Ziobrę. Rzecznik Prokuratury ujawnia
Hennig-Kloska o wyborach: Nie widzę podstaw do powtórzenia I tury
Hennig-Kloska o wyborach: Nie widzę podstaw do powtórzenia I tury
Zabójstwo Pawła wstrząsnęło Holandią. Podejrzani Polacy
Zabójstwo Pawła wstrząsnęło Holandią. Podejrzani Polacy
Trump namawia Amerykanów do ucieczki z Iranu. "Aby wyjechali"
Trump namawia Amerykanów do ucieczki z Iranu. "Aby wyjechali"
Tajne spotkanie wysłannika Trumpa z irańskim następcą tronu. USA reagują na protesty
Tajne spotkanie wysłannika Trumpa z irańskim następcą tronu. USA reagują na protesty
Pełczyńska-Nałęcz ujawnia. Tyle osób zagłosowało "na lewo"
Pełczyńska-Nałęcz ujawnia. Tyle osób zagłosowało "na lewo"
Zabrakło kilkunastu głosów. Szmyhal bez stanowiska wicepremiera
Zabrakło kilkunastu głosów. Szmyhal bez stanowiska wicepremiera