"WSJ" o planie Trumpa: Jego przyjęcie bardziej ryzykowne niż sprzeciw
Według „The Wall Street Journal” Wołodymyr Zełenski, mimo osłabienia po skandalu korupcyjnym, poniósłby większe koszty polityczne, godząc się na plan pokojowy forsowany przez Donalda Trumpa, niż decydując się na sprzeciw.
Najważniejsze informacje:
- WSJ opisuje, że akceptacja surowych warunków pokoju oznaczałaby dla Zełenskiego polityczne samobójstwo.
- Eksperci przypominają, że plan przewiduje zniesienie sankcji na Rosję i ograniczenie zdolności obronnych Ukrainy.
- Według analityków rozkaz odwrotu z Donbasu mógłby wywołać kryzys między wojskiem a władzami cywilnymi.
Czy plan pokojowy Trumpa to dla Ukrainy realna alternatywa?
Gazeta przyznaje, że wskutek trwającego skandalu korupcyjnego w Ukrainie pozycja Zełenskiego jest słabsza niż w jakimkolwiek momencie od początku rosyjskiej napaści na jego kraj prawie cztery lata temu. Zaznacza, że to właśnie ta słabość sprawia, iż jest mniej podatny na naciski amerykańskiej administracji. Przywołuje opinię Nico Lange, byłego wysokiego rangą urzędnika niemieckiego ministerstwa obrony, który powiedział, że żaden ukraiński prezydent - a szczególnie osłabiony Zełenski - nie ma mandatu, by zgodzić się na takie ustępstwa.
Po czyjej stronie stoi Trump? Ekspertka nie ma złudzeń
"WSJ" pisze, że mimo powszechnego zmęczenia wojną i pragnienia pokoju Ukraińcy w przytłaczającej większości postrzegają propozycje pokojowe jako zawoalowaną kapitulację, która nie jest uzasadniona sytuacją na polu bitwy, a choć ukraińscy politycy są skłonni do rozmów, żaden z nich nie jest gotowy, by oddać Rosji tereny, których ona nie kontroluje.
Dmytro Kułeba, który do zeszłego roku był ministrem spraw zagranicznych Ukrainy, przyznał, że sytuacja militarna prawdopodobnie jeszcze pogorszy się w przyszłym roku, a rosyjskie żądania mogą stać się jeszcze ostrzejsze. Dodał jednak, że zdaniem rządu konsekwencje ulegnięcia presji Trumpa byłyby gorsze niż przeciwstawienie się jej. Wyjaśnił, że przyjęcie niezwykle surowych warunków, które dla społeczeństwa są nie do zaakceptowania, byłoby politycznym samobójstwem dla Zełenskiego.
Jakie ryzyka wskazują eksperci od bezpieczeństwa?
"WSJ" cytuje byłego wiceministra obrony Ukrainy Andrija Zahorodniuka, który podkreślił, że plan pokojowy w obecnej formie sprawi, iż następna runda wojny będzie jeszcze bardziej niszcząca, bo przewiduje on zniesienie sankcji na Rosję, a jednocześnie znaczące ograniczenie ukraińskich zdolności obronnych. Jak dodał, to nie jest wybór między złym pokojem a złą wojną, bo na stole realnie nie ma pokoju, a Ukraińcy intuicyjnie rozumieją, że plan nie jest alternatywą wobec wojny, lecz krokiem w celu wzmocnienia wroga.
Na dodatek - jak zwraca uwagę austriacki analityk wojskowy Franz-Stefan Gazy, który często był na linii frontu - ewentualny rozkaz Zełenskiego, by wycofać się z silnie umocnionych pozycji na północy Donbasu, czego wymagałby plan pokojowy, mógłby wywołać poważny kryzys w relacjach między siłami zbrojnymi a władzami cywilnymi. Jego zdaniem wojsko, mimo zmęczenia i wyczerpania, jest zdeterminowane do walki.