Wrze na Bliskim Wschodzie. Zamieszki przy ambasadach USA
W Bagdadzie doszło do prób wtargnięcia do strefy rządowej, gdzie mieści się ambasada USA. W Karaczi zaś protestowano pod konsulatem. Musiały interweniować lokalne służby.
Najważniejsze informacje:
- W Bagdadzie w Iraku demonstranci próbowali dostać się do Zielonej Strefy, gdzie znajduje się ambasada USA.
- Uczestnicy protestów zostali rozpędzeni przez siły bezpieczeństwa za pomocą gazu łzawiącego i armatek wodnych. Sytuacja powtórzyła się wieczorem.
- W Karaczi w Pakistanie doszło za to do starć przed konsulatem USA.
Protesty wybuchły w Bagdadzie w Iraku po śmierci najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego. Demonstranci zgromadzili się licznie przy wejściu do Zielonej Strefy, która jest ściśle strzeżonym terenem, mieszczącym między innymi ambasadę USA. Jak relacjonują świadkowie, tłum próbował pokonać bariery ochronne, aby dotrzeć do ambasady.
Jaka była reakcja sił bezpieczeństwa?
Siły bezpieczeństwa odpowiedziały stanowczo na próby przedostania się do Zielonej Strefy. Usunięto protestujących przy użyciu pałek, ostrej amunicji, gazu łzawiącego i armatek wodnych. Wieczorem manifestanci znów przyszli w to miejsce i ponownie doszło do starć ze służbami bezpieczeństwa.
Na nagraniach widać, że wielu z nich machało flagami proirańskich ugrupowań zbrojnych i niosło portrety zmarłego przywódcy, rzucali też kamieniami w siły bezpieczeństwa.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Tak wyglądało niebo nad Tel Awiwem
Równolegle do wydarzeń w Bagdadzie protesty odbyły się przed konsulatem USA w Karaczi w Pakistanie. Tam też doszło do starć pomiędzy demonstrantami a siłami porządkowymi.
Filmiki z miejsca wydarzeń pokazują zacięte potyczki pod budynkiem konsulatu. W odpowiedzi na te wydarzenia, władze w Islamabadzie zdecydowały się zamknąć wszystkie drogi prowadzące do Czerwonej Strefy, aby zapobiec dalszym protestom. W zamieszkach w różnych miejscach w tym kraju zginęły 22 osoby, a około 120 jest rannych.
Źródła: dpa, Iraqi News, x.com, CNN, WP