Wtorkowe posiedzenie Sejmu było pełne emocji. Oprócz głosowania nad nowym marszałkiem, 45. posiedzenie Sejmu X kadencji rozpoczęło się od wrzawy ws. aktu dywersji na kolei. W pewnym momencie ostrych słów w kierunku rządu Donalda Tuska użył Przemysław Czarnek z PiS. Wszystko zarejestrowały kamery na sali plenarnej.
Parlamentarzyści z opozycji już od rozpoczęcia obrad atakowali ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Gdy do głosu doszedł Przemysław Czarnek, skierował on mocne słowa w kierunku premiera Donalda Tuska i jego współpracowników.
- Wicepremier rządu polskiego pan Gawkowski, prawa ręka pana Czarzastego, 24 godziny po akcie dywersji, dalej mówił, że to może być kradzież szyny na trasie Warszawa-Lublin, gdzie maszynista uratował cudem życie ludzi, bo zatrzymał pociąg. Wnoszę o odroczenie obrad i przedstawienie pełnego życiorysu pana Czarzastego i Gawkowskiego, kim wy jesteście? - grzmiał Czarnek.
Opozycja nie szczędziła słów krytyki dla ministrów Tuska ws. wydarzeń na kolei. Oberwało się również Włodzimierzowi Czarzastemu, który przed głosowaniem w jego sprawie, musiał wysłuchiwać wiązanek o swojej przeszłości. W pewnym momencie poseł Konrad Frysztak z KO odpowiedział na zarzuty Czarnka z mównicy.
- Kiedy my patrzymy na zagrożenia płynące ze wschodu, mówiąc wprost z Rosji, prawa strona sceny politycznej szuka naszych wrogów w UE. Zwykle o takich osobach mówi się ruskie onuce, albo pożyteczni idioci. Kiedy czekamy na informację premiera Donalda Tuska, pan Czarnek, rozumiem, że ubiega się pan ponownie o tytuł "Dzbana roku" i zamiast słuchać, zamiast poczekać, to pan nie myśli o ludziach z Lubelszczyzny, tylko podpala emocje - stwierdził poseł Frysztak. Więcej w materiale wideo.