Władimir Putin w Radzie Pokoju. Eksperci ostrzegają: to pułapka

Odpowiadając na zaproszenie Donalda Trumpa do Rady Pokoju, Władimir Putin od razu zwrócił uwagę, że "wpisowym" Rosji mógłby być miliard dolarów pochodzący z rosyjskich aktywów zamrożonych jeszcze za prezydentury Joe Bidena. Eksperci odczytują ten sygnał jasno: Kreml zechce wykorzystać obecność w Radzie do odzyskania majątku zajętego po agresji na Ukrainę.

MOSCOW, RUSSIA - DECEMBER 25: Russian President Vladimir Putin gestures while speaking during the State Council Meeting at the Saint George's Hall of the Kremlin, on December 25, 2025 in Moscow, Russia. Putin gathered governors, cabinet members and parties leaders for the State Council meeting, the main topic of which was personnel training. (Photo by Contributor/Getty Images)Władimir Putin, który rozpoczął wojnę w Ukrainie, teraz miałaby wejść do Rady Pokoju.
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Tomasz Molga

Do propozycji Trumpa odniósł się w środę sam Władimir Putin.- Jeśli chodzi o Radę Pokoju, tak, rzeczywiście otrzymaliśmy osobistą wiadomość od prezydenta Donalda Trumpa, zapraszającą nas do przyłączenia się do nowej międzynarodowej organizacji, którą tworzy – Rady Pokoju – oświadczył Putin. Następnie dodał, iż zanim podejmie formalną decyzję o udziale w Radzie, mógłby rozważyć przekazanie jej miliarda dolarów. – Biorąc pod uwagę szczególne więzi Rosji z narodem palestyńskim, moglibyśmy, jak sądzę, przekazać Radzie miliard dolarów, wykorzystując rosyjskie aktywa zamrożone za poprzedniej administracji USA – stwierdził.

Eksperci zwracają uwagę, że nieprzypadkowo Putin poruszył temat aktywów w kontekście inicjatywy USA. - Jak widać, kwestia zamrożonych aktywów, a nawet sama wizja ich konfiskaty, pozostaje dla Kremla szczególnie bolesna i problematyczna. Jednocześnie propozycja Putina może być elementem szerszej gry politycznej, a nie realnym gestem kompromisu - mówi WP Michał Sadłowski z Centrum Badań nad Państwowością Rosyjską w Warszawie (analitycy centrum zajmują się analizą rosyjskiej polityki).

Deklaracje Putina o przyjęciu zaproszenia do Rady Pokoju należy traktować jako wejście do gry. Kreml będzie chciał w niej uczestniczyć na własnych warunkach. Będą próby podkreślenia wyjątkowego statusu Rosji, a to nie jest sygnał gotowości do ustępstw - dodał Sadłowski.

Rosja w Radzie Pokoju. Tak chcą zapłacić wpisowe

Dodatkowo analityk zauważa, że choć propozycja zaproszenia Putina może sprawiać wrażenie prorosyjskiej, w rzeczywistości jest to zręczny manewr polityczny Donalda Trumpa. - Stawia Rosję w sytuacji, w której musi reagować. Ten ruch można interpretować na wiele sposobów, także jako formę presji na Władimira Putina, sugerującą, że wejście do tej inicjatywy wiąże się z oczekiwaniem podjęcia kroków dyplomatycznych na rzecz zapewnienia pokoju – podkreśla Michał Sadłowski.

- Jestem bardzo ostrożny wobec oczekiwań związanych z efektami spotkania Putina z Witkoffem. Takie wysokie oczekiwania słyszeliśmy już w grudniu. To na pewno nie jest koniec konfliktu, którego zakończenie będzie procesem długim i wieloetapowym - mówi analityk.

Putin w Radzie Pokoju? "Pułapka. Rosja to wykorzysta"

Zdaniem eksperta analizującego rosyjskie przekazy propagandowe inicjatywa Donalda Trumpa ma przede wszystkim charakter autopromocyjny. – Wydaje się, że mamy do czynienia z próbą zbudowania wizerunku Trumpa jako globalnego "peacemakera". To element jego szerszej strategii politycznej, który bardzo łatwo może zostać wykorzystany przez przywódców takich jak Władimir Putin czy Alaksandr Łukaszenka – ocenia dr Michał Marek z Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa, autor monografii "Wojna informacyjna Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie, Polsce i NATO".

Zwraca uwagę, że reżim białoruski już wyraził gotowość udziału w projekcie, co pokazuje, jak atrakcyjne propagandowo jest to przedsięwzięcie dla autorytarnych państw.

– Dla Polski i innych państw regionu to potencjalna pułapka – podkreśla rozmówca WP. Jego zdaniem udział w inicjatywie, w której kluczową rolę odgrywałby Władimir Putin, rodzi poważne ryzyka wizerunkowe. – Współuczestnictwo w projekcie razem z osobą odpowiedzialną za wywołanie wojny rosyjsko-ukraińskiej wygląda bardzo źle i może zostać odebrane jako forma pośredniej legitymizacji jego działań – dodaje.

Ekspert wskazuje również na wątek zamrożonych rosyjskich aktywów, który od początku pojawia się w narracji Kremla. – Już dziś widać, że Putin próbuje wykorzystać ideę Rady Pokoju do gry o zniesienie lub złagodzenie sankcji, zwłaszcza tych dotyczących mrożenia rosyjskich środków finansowych. Propozycja "wpisowego" w postaci zamrożonych aktywów to sygnał, że Rosja będzie próbowała przekształcić tę inicjatywę w narzędzie nacisku na Stany Zjednoczone - tłumaczy.

W ocenie dr. Marka cała inicjatywa idealnie wpisuje się w rosyjskie działania informacyjne. – Zostanie ona wykorzystana propagandowo do kreowania wizerunku Rosji jako państwa dążącego do pokoju, przy jednoczesnym odcinaniu się od odpowiedzialności za destabilizację sytuacji międzynarodowej i pełnoskalową agresję na Ukrainę – podsumowuje dr Michał Marek.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Rosja jest wrogiem Ukrainy. Dlatego nie wyobraża sobie, jak Ukraina mogłaby uczestniczyć w jakiejkolwiek radzie, w której uczestniczy Federacja Rosyjska.

Spotkanie wysłanników Trumpa z Putinem

Tymczasem specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff powiedział, że jest optymistycznie nastawiony do planowanego spotkania z Władimirem Putina. Odbędzie się ono jeszcze w czwartek wieczorem (czasu moskiewskiego). Jeszcze będąc w Davos Witkoff ogłosił, że w negocjacjach dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie "udało się poczynić znaczące postępy", a do ustalenia pozostaje już tylko jedna, kluczowa kwestia, lecz nie wyjaśnił, co dokładnie ma myśli.

Witkoff podkreślał jednocześnie, że Ukraina dysponuje "niesamowitym zespołem negocjacyjnym", a jednym z rozważanych elementów powojennego porozumienia miałoby być utworzenie strefy wolnocłowej, co – według amerykańskiego wysłannika – mogłoby mieć przełomowe znaczenie dla odbudowy ukraińskiej gospodarki.

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Trump zaskoczył podczas wystąpienia. "Tematy związane z seksem"
Trump zaskoczył podczas wystąpienia. "Tematy związane z seksem"
Tiger Woods zatrzymany. Policja publikuje słynne "mugshot"
Tiger Woods zatrzymany. Policja publikuje słynne "mugshot"
Działo się w nocy. Poważnie ranni Amerykanie, atak na Izrael
Działo się w nocy. Poważnie ranni Amerykanie, atak na Izrael
Nawrocki już w USA. Taki ma plan wizyty w Teksasie
Nawrocki już w USA. Taki ma plan wizyty w Teksasie
Kontrola graniczna z Niemcami i Litwą przedłużona. Nowa data
Kontrola graniczna z Niemcami i Litwą przedłużona. Nowa data
Viktor Orbán wybuczany na wiecu. Jest nagranie
Viktor Orbán wybuczany na wiecu. Jest nagranie
MSZ podniosło stopień ostrzeżenia. Ten kraj obawia się ataku USA
MSZ podniosło stopień ostrzeżenia. Ten kraj obawia się ataku USA
Nocny wpis człowieka Nawrockiego. W tle rządowe ustawy
Nocny wpis człowieka Nawrockiego. W tle rządowe ustawy
Atak na bazę w Arabii Saudyjskiej. Wielu poważnie rannych żołnierzy USA
Atak na bazę w Arabii Saudyjskiej. Wielu poważnie rannych żołnierzy USA
"Kuba jest następna". Trump z jasnym oświadczeniem
"Kuba jest następna". Trump z jasnym oświadczeniem
Donald Trump o wypadku Tigera Woodsa. "Wspaniały człowiek"
Donald Trump o wypadku Tigera Woodsa. "Wspaniały człowiek"
Trump znów zabrał głos ws. Iranu. "Jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek"
Trump znów zabrał głos ws. Iranu. "Jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek"