Pieniądze Putina leżą nietknięte. Jak zawiódł plan UE dotyczący zamrożonych rosyjskich aktywów

Rządy państw Unii Europejskiej nie osiągnęły porozumienia ws. przekazania zamrożonych rosyjskich aktywów Ukrainie. UE podjęła za to decyzję o przyznaniu Ukrainie 90 mld euro pożyczki. W rozmowie z Wirtualną Polską prof. Krzysztof Żęgota ocenia, że zabrakło odwagi, by sięgnąć po "zbójeckie pieniądze" Rosji. – Kreml odczyta to jako sygnał słabości – podkreśla.

Russian President Vladimir Putin speaks during an expanded meeting of the Defence Ministry Board at the National Defence Control Centre in Moscow, Russia, 17 December 2025. EPA/KRISTINA KORMILITSYNA/SPUTNIK/KREMLIN POOL / POOL MANDATORY CREDIT Dostawca: PAP/EPA.Prezydent Rosji Władimir Putin
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/KRISTINA KORMILITSYNA/SPUTNIK/KREMLIN POOL / POOL
Tomasz Molga

- Kiedy politykom Unii Europejskiej brakuje odwagi, Rosja nie ma żadnych skrupułów. Kreml bez wahania korzysta z majątku zachodnich firm, które po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny wycofały się z rosyjskiego rynku - komentuje prof. Krzysztof Żęgota, ekspert ds. Rosji z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

Odnosi się w ten sposób do efektów szczytu w Brukseli, podczas którego unijni przywódcy zdecydowali, że do pomocy finansowej dla Ukrainy nie zostaną wykorzystane ponad 190 mld euro rosyjskich aktywów państwowych, zamrożonych w ramach sankcji w belgijskiej instytucji finansowej Euroclear.

Wobec protestów premiera Belgii, zamiast sięgnąć po te środki, państwa UE uzgodniły awaryjny plan oparty na wspólnym zadłużeniu i przyznaniu Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro. Jak wskazuje prof. Żęgota, Rosja odczytuje to jako sygnał słabości. Zdaniem rozmówcy przykład pokazuje fundamentalną asymetrię w podejściu do prawa i odpowiedzialności.

– Rosja, która zaatakowała Ukrainę, w praktyce jest dziś państwem wyjętym spod prawa międzynarodowego. Skoro nie respektuje żadnych reguł, to trzymanie się przez Unię Europejską idealistycznych obaw prawnych wygląda jak słabość, a nie siła – ocenia rozmówca WP.

Jak dodaje, wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów byłoby nie tylko realnym wsparciem dla Ukrainy, ale też jasnym sygnałem odstraszającym. – Te pieniądze powinny zostać użyte. To byłby cios, jedyny argument, który Kreml naprawdę rozumie - podsumowuje ekspert.

Nie chcą ruszać rosyjskich pieniędzy

Dlaczego Belgia i cała Unia Europejska wstrzymują się przed sięgnięciem po zamrożone rosyjskie aktywa? Prof. Krzysztof Żęgota zwraca uwagę, że kluczowy był lęk przed konsekwencjami prawnymi i politycznymi w dłuższej perspektywie. Część środków zdeponowanych w Euroclear należy bowiem do rosyjskich banków państwowych, a część do firm i podmiotów powiązanych z rosyjskim kapitałem. - Unia Europejska, a w szczególności Belgia, obawia się użycia tych pieniędzy, ponieważ w przyszłości, wraz z zakończeniem wojny i ewentualnym procesem normalizacji relacji z Rosją, może pojawić się zarzut bezprawnego przejęcia lub defraudacji aktywów - tłumaczy ekspert.

Jak dodaje, problemem jest także jurysdykcja: państwo, na którego terytorium dokonano operacji finansowych, mogłoby zostać pozwane przed międzynarodowymi trybunałami. - To właśnie strach przed precedensem prawnym i potencjalnymi roszczeniami odszkodowawczymi sprawia, że europejscy decydenci wolą sięgnąć po mechanizm wspólnego zadłużenia, zamiast otwarcie skonfiskować rosyjskie pieniądze - komentuje ekspert.

Rosjanie zdobyli majątki zachodnich firm. Korzystają bez skrupułów

Profesor Żęgota przypomina, że Rosja już teraz bez żadnych skrupułów korzysta z infrastruktury zachodnich firm, które opuściły ten rynek, a często były zmuszone do sprzedaży aktywów rosyjskim inwestorom, za nieujawnioną cenę i w okolicznościach przypominających krok rozpaczy.

- Weźmy przykład McDonald’sa. Pamiętam, jak lata temu podczas pobytu naukowego w Moskwie jadłem w restauracji tej sieci przy stacji metra Jugo-Zapadnaja, na południowo-zachodnich obrzeżach miasta. Dziś patrzę na mapę w tym samym miejscu działa "Wkusno i Toczka". To rosyjska firma, która korzysta z całej infrastruktury i wiedzy McDonald’sa – mówi prof. Żęgota.

Przypomnijmy, że rosyjski biznesmen Aleksander Gowor, który od 2015 roku zarządzał 25 restauracjami za pośrednictwem spółki GiD LLC, wykupił od amerykańskiego koncernu około 700 lokali prowadzonych bezpośrednio przez sieć w Rosji. Do dziś nie ujawniono, za jaką kwotę zawarto transakcję.

– Rosja przejęła nie tylko budynki i sprzęt, ale całe know-how, logistykę, model biznesowy i markę stworzoną na Zachodzie. I nikt w Moskwie nie zastanawia się, czy kiedyś przyjdzie rachunek. Nie boją się potencjalnych konsekwencji, które u nas są rozważane w kontekście rosyjskiego majątku – podsumowuje ekspert.

Rosja stosuje finansowy odwet za sankcje

Rosyjskie władze idą o krok dalej. Pod marką "Dobra Cola" produkowany jest napój będący de facto imitacją produktu koncernu Coca-Cola. Kilka miesięcy temu państwowa agencja RIA Novosti informowała, że po ponad 100 latach Rosja zdejmie ochronę patentową Coca-Coli , a potem już bez ceregieli i udawania rozpocznie produkcję napoju w dawnych zakładach należących do amerykańskiej firmy.

Mechanizm odwetu prawno-finansowego Rosji wobec zachodnich firm widać tez na przykładzie Raiffeisen Banku. Rosyjski sąd nakazał rosyjskiemu oddziałowi Raiffeisen Bank International wypłatę 339 mln euro odszkodowania na rzecz rosyjskiej spółki objętego sankcjami oligarchy Olega Deripaski. (sprawę opisuje Bloomberg). Ma to być kara za to, żę rosyjski bogacz posiadający akcje w europejskiej firmie budowanej Strabag SE został odcięty od wypłaty dywidendy. Rosyjski sąd uznał, że pieniądze można "wziąć" Raiffeisena, który też jest akcjonariuszem Strabag.

Premier Donald Tusk odcina się od kosztów operacji

Premier Donald Tusk po szczycie w Brukseli podkreślał, że decyzja o przyznaniu Ukrainie 90 mld euro pożyczki została skonstruowana w taki sposób, aby nie obciążać bezpośrednio budżetów państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym Polski.

Jak wyjaśniał, mechanizm finansowania zakłada, że Ukraina spłaci pożyczkę dopiero po zakończeniu wojny, gdy możliwe będzie sięgnięcie po trwale zamrożone rosyjskie aktywa. – To jest pożyczka dla Ukrainy, a nie koszt ponoszony dziś przez państwa Unii – zaznaczał premier. Tusk wskazywał również, że środki mają pochodzić z elastycznej rezerwy budżetowej UE, tworzonej wspólnie przez wszystkie kraje członkowskie, co ma umożliwić dalsze finansowanie ukraińskiej obrony bez konieczności natychmiastowego sięgania do krajowych budżetów.

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Ogródki pod blokiem. Co warto wiedzieć?
Ogródki pod blokiem. Co warto wiedzieć?
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości