Wenezuela potępia zajęcie tankowca przez USA. Zapowiada skargę do ONZ
Rząd Wenezueli określił zatrzymanie kolejnego tankowca z ropą przez siły USA jako "poważny akt międzynarodowego piractwa" i zapowiedział skargę do Rady Bezpieczeństwa ONZ. To drugi taki incydent w tym miesiącu.
Najważniejsze informacje:
- Wenezuela potępiła zatrzymanie przez USA tankowca z ropą na wodach międzynarodowych i mówi o "międzynarodowym piractwie".
- Caracas zapowiada skargę do Rady Bezpieczeństwa ONZ i działania na forum innych organizacji.
- To drugi taki przypadek w tym miesiącu. USA wcześniej przejęły jednostkę objętą sankcjami i zapowiedziały konfiskatę ropy wartą ok. 80 mln dol.
W tym miesiącu doszło już do drugiego zatrzymania tankowca przewożącego ropę.
W oświadczeniu wenezuelskie władze podkreśliły, że "tego typu działania nie pozostaną bezkarne" i zapowiedziały m.in. wniesienie skargi do Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz innych organizacji międzynarodowych, a także poinformowanie o incydencie rządów na całym świecie.
"Wenezuela potępia i odrzuca kradzież oraz uprowadzenie kolejnej prywatnej jednostki transportującej ropę, jak również siłowe zniknięcie jej załogi dokonane przez personel wojskowy Stanów Zjednoczonych Ameryki na wodach międzynarodowych" - głosi oświadczenie.
Trump nie wyklucza wojny
W czwartek (piątek w Polsce) w wywiadzie telefonicznym dla NBC News prezydent USA Donald Trump stwierdził, że nie wyklucza możliwości wojny z Wenezuelą i zapowiedział kolejne przejęcia tankowców.
W ubiegłym tygodniu amerykańskie siły przejęły także u wybrzeży Wenezueli tankowiec objęty sankcjami, zapowiadając konfiskatę przewożonej ropy o wartości około 80 mln dolarów.
Stany Zjednoczone oskarżają prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro o kierowanie kartelem narkotykowym i od kilku tygodni podejmują działania wobec łodzi, które według amerykańskich służb transportują narkotyki do USA.