W USA narastają obawy. Nie spodziewali się takich ruchów Iranu
W Pentagonie narastają obawy, że konflikt w Iranie może się wymknąć spod kontroli - podaje "The Washington Post". Amerykanie są bowiem zaskoczeni, że mimo zlikwidowania sporej części dowództwa i zniszczenia wielu obiektów wojskowych Teheran ma wciąż spore możliwości odwetu.
Dowództwo centralne USA w niedzielę przekazało, że od rozpoczęcia ataków na Iran zniszczono ponad 1000 celów, w tym okręty wojenne i podwodne, łącza komunikacyjne oraz centra irańskiej Gwardii Rewolucyjnej. Straty Iranu są więc duże, ale jest to element czegoś, co urzędnicy określają jako "bardzo agresywne" działania mające na celu jak najszybsze zlikwidowanie irańskiego arsenału - podaje "The Washington Post".
Mimo tak szeroko zakrojonej operacji, Iran nie pozostaje dłużny i wystrzeliwuje liczne pociski oraz drony bojowe, co zaskoczyło samych Amerykanów. Ogromna liczba ataków odwetowych i ich różnorodność bardzo zaniepokoiła USA, zwłaszcza, że przecież zlikwidowano wielu członków irańskiego dowództwa.
NATO włączy się do działań USA? Ekspert mówi, jakie jest ryzyko
Obawy w Pentagonie. "Atmosfera napięta"
Według informatorów "The Washington Post", w Pentagonie oraz wśród niektórych członków administracji Trumpa w niedzielę narastają obawy, że konflikt z Iranem może wymknąć się spod kontroli. - Atmosfera tutaj jest napięta i paranoiczna - mówi rozmówca waszyngtońskiego dziennika.
Jak twierdzą osoby zaznajomione z sytuacją, wśród najwyższych rangą przywódców panuje obawa, że walki przedłużą się o kilka tygodni, co jeszcze bardziej nadwyręży ograniczone zasoby amerykańskiego sprzętu obrony powietrznej.
- Istnieją obawy, że to potrwa dłużej niż kilka dni - powiedział jeden z urzędników. - Nie sądzę, żeby ludzie w pełni zrozumieli, co to zrobiło z zapasami - dodał. Wskazał, że często potrzeba dwóch lub trzech pocisków przechwytujących obrony powietrznej, aby zapewnić zatrzymanie nadlatującego pocisku.
Jeszcze przed wojną "The Washington Post" informował, że doradca prezydenta i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine ostrzegł Biały Dom, że niedobory amunicji i brak szerokiego wsparcia wojskowego ze strony innych sojuszników USA znacznie zwiększą ryzyko wszelkich operacji w Iranie, a także zwiększą ryzyko dla personelu USA.
Stany Zjednoczone dysponują w regionie ogromną siłą ognia, w tym dziewięcioma niszczycielami zdolnymi do zestrzeliwania pocisków rakietowych. Dużym problemem jest jednak dla Amerykanów irańska flota dronów Shahed, które latają wolno i nisko, przez co nie są optymalnymi celami dla obrony powietrznej.
Źródło: "Washington Post"