W Kancelarii Prezydenta zniknęły pieniądze. Media: To prawie pół miliona

W Kancelarii Prezydenta doszło do kradzieży pieniędzy. Śledztwo trwa, a szczegóły sprawy są badane przez odpowiednie służby.

Pałac PrezydenckiPałac Prezydencki
Źródło zdjęć: © East News | Dawid Wolski
Barbara Kwiatkowska

Najważniejsze informacje:

  • W Kancelarii Prezydenta doszło do kradzieży pieniędzy.
  • Do zdefraudowania środków miało dojść przy wykorzystaniu Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej.
  • W Kancelarii Prezydenta zakończyła się właśnie kontrola w tej sprawie.

- W sprawie przesłuchano już pierwszych świadków. Trwa ustalanie pełnej wysokości strat i liczby poszkodowanych - mówi serwisowi Wyborcza.biz rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Antoni Skiba.

Jaki był mechanizm kradzieży?

Do zdefraudowania środków miało dojść przy wykorzystaniu Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej. Osoba w Kancelarii Prezydenta wypłacała pracownikom pożyczki. Działo się to jednak bez ich wiedzy, a pieniądze trafiały do prywatnej kieszeni.

Sprawa wyszła na jaw, gdy przestały się zgadzać dokumenty i przepływy finansowe. Jak podaje wyborcza.biz, początkowo pożyczki i sumy do spłaty były niewielkie. Potem pracownica, która musiała spłacać taką fikcyjną pożyczkę ratą w wysokości 1,5 tysiąca miesięcznie, zorientowała się, że jej pobory są mniejsze od oczekiwanych.

W Kancelarii Prezydenta zakończyła się właśnie kontrola w tej sprawie. "Została ona przeprowadzona na wniosek Zarządu Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej. Na podstawie ustaleń złożone zostało zawiadomienie do prokuratury. Sprawa pozostaje obecnie w gestii organów ścigania. Ze względu na toczące się postępowanie przygotowawcze oraz dobro śledztwa, szczegółowe ustalenia kontroli nie mogą być na tym etapie upublicznione" - napisała w poniedziałek 23 lutego Kancelaria Prezydenta.

Co wiemy o zabezpieczeniach?

Postępowanie wszczęte zostało po zawiadomieniach szefa Kancelarii Prezydenta RP oraz zarządu działającej tam Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej. Sprawę prowadzą policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I – Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

Także prokuratura nie może przekazać zbyt wielu szczegółów. "Przesłuchano już pierwszych świadków, a śledczy ustalają teraz, jak długo trwał proceder, jakie są łączne straty i ile osób zostało poszkodowanych" - przekazał portalowi wyborcza.biz rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Antoni Skiba. Według niektórych mediów w grę wchodzić może strata pół miliona złotych.

Źródło: wyborcza.biz

Wybrane dla Ciebie
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Ogródki pod blokiem. Co warto wiedzieć?
Ogródki pod blokiem. Co warto wiedzieć?
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu