"Duży problem". Kancelaria Prezydenta alarmuje ws. Programu SAFE
Parlament proceduje ustawę wdrażającą unijny Program SAFE. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz powiedział w piątek, że Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji, czy ją podpisze. Dodał, że w ustawie dostrzega "duży problem".
W piątek nad ustawą dot. Programu SAFE pracował Senat. Ustawę z poprawkami poparło 61 senatorów, przeciw było 26, nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz ustawa wróci do Sejmu.
- Myślę, że padło już wiele argumentów w tej dyskusji, także i w Sejmie. Ja mogę zwrócić uwagę na jeden zasadniczy element, to jest element warunkowości. On jest oczywiście dużym problemem, bo mamy jako Polska złe doświadczenia z (unijną - red.) warunkowością - powiedział na antenie Polsat News Marcin Przydacz.
- Mówimy tutaj nie o kwestiach rozwojowych, bo czy powstanie autostrada, czy nie powstanie, czasami może powstać w pół roku później, to jest inna sprawa. My tutaj mówimy o kwestiach zbrojeniowych, o kwestiach bezpieczeństwa. Proszę sobie wyobrazić sytuację, że polski rząd podpisuje kontrakt na dostawę jakiegoś sprzętu, czyli bierze na siebie zobowiązanie, a z jakiegoś powodu (przewodnicząca Komisji Europejskiej - red.) Ursula von der Leyen rok później mówi: a ja wam nie wypłacę tych pieniędzy - przekonywał prezydencki minister.
Dodał, że Karol Nawrocki nie zdecydował jeszcze, czy podpisze ustawę dot. Programu SAFE.
SAFE w Senacie. Są poprawki
Wprowadzone do ustawy przez Senat poprawki przygotowane zostały przez koalicję rządzącą. Jedna z nich przewiduje, że wydatki związane ze spłatą i obsługą bankową pożyczki SAFE nie będą wliczane do minimalnego limitu wydatków na obronność. W budżecie państwa ma być ustanowiona rezerwa celowa na ten cel.
Inna poprawka wprowadza obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA wykorzystania środków finansowych z pożyczki SAFE oraz sprawozdawczości prowadzenia tej kontroli. Kolejna poprawka rozszerza obowiązek przedkładania sprawozdania z realizacji planu finansowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB) właściwym komisjom senackim.
Senat odrzucił poprawki zaproponowane przez Prawo i Sprawiedliwość. Senatorowie PiS chcieli m.in. prowadzenia do ustawy preambuły, stanowiącej, że w stosunku do środków z pożyczki nie może być wprowadzany "mechanizm warunkowości", który - według PiS - może być w przyszłości elementem szantażu politycznego względem państw, które nie zgadzają się z polityką UE.
W ramach unijnego programu rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Większość pieniędzy ma zostać przeznaczona na zakupy sprzętu wojskowego powstającego przede wszystkim w polskich zakładach - według deklaracji rządu do polskich zakładów ma trafić nawet 89 proc. środków. "Lista zakupów" została przygotowana - jak informuje resort - przez Sztab Generalny Wojska Polskiego i odpowiedzialną za zakupy sprzętu dla wojska Agencję Uzbrojenia. W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów.
Przedstawiciele rządu podkreślają, że szybkie przyjęcie i wejście w życie ustawy wdrażającej SAFE jest istotne, gdyż zawarcie umowy z Komisją Europejską planowane jest już na połowę marca.
Źródło Polsat News/WP Wiadomości