Ustawa o KRS bez podpisu prezydenta? Czarzasty zapowiada, co zrobi
Jeśli prezydent nie podpisze ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, to wydane zostanie obwieszczenie o rozpoczęciu procedury wyboru członków KRS - przekazał na konferencji prasowej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Pod koniec styczna przyjęta została nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która m.in. ma zapewnić wszystkim sędziom prawo wyboru swoich przedstawicieli do KRS w powszechnych i transparentnych wyborach. Przepisy od 4 lutego czekają na podpis Karola Nawrockiego. Środowisko prezydenta zapowiada jednak weto.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu marszałek Włodzimierz Czarzasty zapowiedział dalszy ruch, jeśli Karol Nawrocki nie podpisze przepisów.
- Jeżeli nie doczekam się na podpis prezydenta pod ustawą o KRS-ie, wydam w przeciągu dwóch dni obwieszczenie o rozpoczęciu procedury wyboru członków KRS - zapowiedział Czarzasty.
Nowelizacja ustawy o KRS
W ramach przepisów 15 sędziów-członków KRS ma wybierać całe środowisko sędziowskie w wyborach bezpośrednich i tajnych, które zorganizuje Państwowa Komisja Wyborcza. To odwrót od dotychczasowego rozwiązania, w którym wybory przeprowadzał Sejm. Według Ministerstwa Sprawiedliwości celem jest ograniczenie wpływu polityków na Radę i oddanie decydującego głosu sędziom.
Nowy model przewiduje reprezentację wszystkich rodzajów i szczebli sądów. W KRS mają zasiadać przedstawiciele sądów powszechnych - apelacyjnych, okręgowych i rejonowych - a także sądów wojskowych, Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz wojewódzkich sądów administracyjnych. Resort sprawiedliwości wskazuje, że taki skład ma wzmocnić pluralizm i legitymację Rady.
To druga próba zmiany zasad wyboru sędziowskiej części KRS przez obecną koalicję rządzącą. Poprzednią reformę - przygotowaną jeszcze przez byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara - Sejm przyjął latem 2024 r. Ówczesny prezydent Andrzej Duda skierował jednak ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, który w listopadzie 2025 roku uznał ją za niekonstytucyjną. Obecny projekt ma realizować ten sam kierunek: przekazać wybór sędziom i odpolitycznić Radę.