USA zaatakowały irańską wyspę. "Jedno z najsilniejszych bombardowań"
Donald Trump poinformował, że amerykańskie wojska uderzyły w cele militarne na irańskiej wyspie Chark, która jest kluczowym hubem naftowym w Zatoce Perskiej. Prezydent USA wezwał Iran do kapitulacji.
Najważniejsze informacje:
- USA przeprowadziły uderzenia na cele wojskowe na irańskiej wyspie Chark w Zatoce Perskiej.
- Donald Trump grozi kolejnymi działaniami, jeśli Iran utrudni żeglugę przez cieśninę Ormuz.
- Na wyspie Chark mieści się główny terminal eksportowy irańskiej ropy.
Informację o ataku Trump przekazał we wpisie na platformie truthsocial.com.
"Przed chwilą na mój rozkaz Centralne Dowództwo USA przeprowadziło jedno z najsilniejszych bombardowań w historii Bliskiego Wschodu i całkowicie unicestwiło każdy WOJSKOWY cel na irańskiej perle w koronie, czyli wyspie Chark" - napisał Trump.
Jak dodał, "ze względów przyzwoitości" nie "zgładził" infrastruktury naftowej na wyspie. "Jednak jeśli Iran albo ktokolwiek inny zrobi cokolwiek, by utrudniać swobodne i bezpieczne przejście statków przez cieśninę Ormuz, natychmiast zrewiduję tę decyzję" - zagroził prezydent USA.
Trump przekonywał, że na obecnym etapie wojny Iran nie ma wystarczających zasobów, by bronić się przed atakami ze strony wojsk Stanów Zjednoczonych.
"Irańskie wojsko i wszyscy inni zaangażowani w ten terrorystyczny reżim powinni postąpić mądrze i złożyć broń, by ocalić to, co pozostało po ich kraju, a nie ma tego dużo! Dziękuję za uwagę" - podsumował.
Przeczytaj też: Kuriozalna propozycja Putina. Chciał przejąć uran z Iranu
Na wyspie Chark, określanej jako wyspa-terminal, przeładowuje się 95 proc. irańskiej ropy, przeznaczonej na eksport tankowcami.
Atak na strategiczną wyspę. Trump pisze o "najsilniejszym bombardowaniu"
O atakach na Iran Trump mówił też podczas piątkowej rozmowy z dziennikarzami. Zapewnił, że Stany Zjednoczone panują nad sytuacją i odnoszą "dużo ważnych zwycięstw".
Trump przekonywał ponadto, że w realizacji zadań w Iranie amerykańskie wojska "wyprzedzają harmonogram". Jednak - jak dodał - wojna potrwa "tyle, ile będzie potrzeba".