USA o działaniach Rosji. "Zagrażają pokojowi"
Stany Zjednoczone skrytykowały Rosję za wystrzelenie rakiety balistycznej Oriesznik w pobliżu granic Polski. Działania te oceniono jako zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego.
Najważniejsze informacje:
- USA potępiły Rosję za wystrzelenie pocisku balistycznego Oriesznik, co uznano za prowokację wobec NATO.
- Zastępczyni ambasadora USA przy ONZ, Tammy Bruce, podkreśliła, że działania te pogłębiają konflikt na Ukrainie.
- Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ było okazją do wezwania Rosji do deeskalacji konfliktu.
Potężny atak Rosji. Pocisk balistyczny spadł blisko granic UE i NATO
Rosjanie użyli nowego typu uzbrojenia – pocisku balistycznego Oriesznik, zdolnego do przenoszenia głowic jądrowych – już po raz drugi. Tym razem cel znajdował się na zachodzie Ukrainy. Uderzenie w pobliżu granic Sojuszu Północnoatlantyckiego zostało odebrane jednoznacznie. Jak zauważa ABC News, było to "wyraźnym ostrzeżeniem dla sojuszników Kijowa w NATO".
W odpowiedzi na te wydarzenia Ukraina zwołała nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Głos zabrała na nim zastępczyni ambasadora USA, Tammy Bruce. Dyplomatka oceniła, że jest to "niebezpieczna i niewytłumaczalna eskalacja".
USA: Pokój bliżej niż kiedykolwiek
W swoim wystąpieniu Bruce mocno akcentowała rolę nowej administracji w Waszyngtonie. Stwierdziła, że dzięki "przywództwu prezydenta Trumpa" porozumienie pokojowe jest "bliżej niż kiedykolwiek od początku wojny". Według amerykańskiej dyplomatki obecne zaangażowanie Białego Domu w negocjacje niesie za sobą "ogromny potencjał".
– Obie strony powinny szukać sposobów na deeskalację, jednak działania Rosji grożą rozszerzeniem i zaostrzeniem wojny – przyznała Bruce. Przedstawicielka USA ostro skrytykowała też taktykę Kremla wymierzoną w ludność cywilną.
– Potępiamy ciągłe i nasilające się ataki Rosji na ukraińskie obiekty energetyczne i inną infrastrukturę cywilną. Te ataki ośmieszają sprawę pokoju, sprawę o najwyższym znaczeniu dla świata i dla prezydenta Trumpa – dodała.
Czytaj także: Rosjanie w niewoli. Poprzedni rok był rekordowy
Amerykanka przypomniała, że niespełna rok temu Federacja Rosyjska głosowała za rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2774, wzywającą do szybkiego zakończenia konfliktu.
– Byłoby wspaniale, gdyby Rosja poszła w ślady swoich słów i poparła je czynami – oceniła. – W duchu tej rezolucji Rosja, Ukraina i Europa muszą poważnie dążyć do pokoju i położyć kres temu koszmarowi – przyznała.
Rosja stawia warunki, tragiczny bilans ofiar
W odpowiedzi na zarzuty, ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Nebenzia obwinił Kijów za impas dyplomatyczny. Stwierdził on, że dopóki prezydent Wołodymyr Zełenski "nie opamięta się i nie zgodzi na realistyczne warunki negocjacji", Moskwa będzie kontynuować wojnę.
Tłem dla dyplomatycznych starć są dramatyczne dane z frontu. Misja Monitorująca Prawa Człowieka ONZ na Ukrainie (HRMMU) opublikowała w poniedziałek nowy raport. Wynika z niego, że rok 2025 był najtragiczniejszym dla ludności cywilnej od momentu pełnoskalowej inwazji w 2022 roku.
Tylko w 2025 roku śmierć w wyniku rosyjskich ataków poniosło co najmniej 2,5 tysiąca cywilów, a 12 tysięcy zostało rannych. Oznacza to, że w wyniku konfliktu zginęło o 31 procent więcej cywilów niż rok wcześniej.
Żródło: ABC News, TVN24